Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
73
BLOG

Tusk pojawił się po 4 dniach i luzik-turyści bezpieczni, a ceny paliw to Orlen...

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Polityka Obserwuj notkę 8

Tusk pojawił się po 4 dniach i luzik-turyści bezpieczni, a ceny paliw to Orlen, więc 5 mld zł wyparowało z giełdy


1. Premier Tusk był widziany na głosowaniach w Sejmie w poprzedni piątek w południe, po czym zniknął i pojawił się publicznie po raz kolejny dopiero po 4 dniach we wtorek po południu, kiedy rozpoczynał obrady Rady Ministrów. Jak to ma w zwyczaju w otwartej części obrad ,zaprezentował kilka PR-owskich zagrywek, ale musiał także poruszyć te kwestie, które są w Polsce niezwykle gorące od poprzedniej soboty rano, kiedy rozpoczęły się bombardowania obiektów wojskowych w Iranie przez samoloty amerykańskie i izraelskie. Te bombardowania prowadzone przez USA i Izrael i akcje odwetowe poprzez ataki rakietowe i dronowe prowadzone przez Iran, spowodowały zamknięcie lotnisk w krajach Zatoki Perskiej, co uwięziło w tym rejonie przynajmniej kilkanaście tysięcy turystów z Polski, wypoczywających w tym rejonie, ale także korzystających z tranzytu.

2. Po trzech dobach walk w tym rejonie, premier Tusk miał dla turystów tam przebywających, uspokajające komunikaty, że są bezpieczni i na razie żadnej akcji ewakuacyjnej organizowanej przez rząd, nie będzie. Czyli luzik, skoro turyści są bezpieczni, to powinni pozostawać tam gdzie są, a jak chcą stamtąd wyjechać, to muszą sobie jakoś to zorganizować, najlepiej zwracając się do biur podróży, albo linii lotniczych, które ich tam przywiozły. I mówi to premier 38-milionowego kraju, 20 gospodarki świata i to w sytuacji, kiedy kraje europejskie, w tym nasi sąsiedzi, tacy jak Czechy czy Słowacja już w poniedziałek rozpoczęły akcje ewakuacyjną, wysyłając samoloty rządowe i wojskowe na czynne lotniska, znajdujące się możliwie najbliżej przebywających tam turystów.

3. Premier odniósł się także do zagrożenia wzrostu cen paliw i gazu ziemnego w związku z zaatakowaniem przez Iran niektórych rafinerii w tym rejonie, ale także blokady cieśniny Ormuz, przez którą odbywa się transport aż ok 20% światowego handlu ropą naftową.Wzrost cen widać na giełdach ( cena baryłki ropy przekroczyła 80 USD i jak twierdzą analitycy, jeżeli konflikt będzie się przedłużał, szybko przekroczy 100 USD), ale także na stacjach benzynowych w Polsce, cena oleju napędowego wzrosła przynajmniej o 40-50 groszy na litrze. I zapewne to nie koniec wzrostów cen paliw i zaklęcia premiera Tuska niczego tutaj nie zmienią, a ponieważ ceny paliw są ważnym kosztem wytwarzania i transportu w zasadzie wszystkiego to należy się spodziewać kolejnego silnego impulsu inflacyjnego.

4. Mimo tego,Tusk mówił o zapasach ropy i gazu jakie posiada Polska , wypowiedział się także ,jak zachowa się w tej sytuacji spółka paliwowa i gazowa Orlen „Orlen użyje narzędzi finansowych na przykład związanych z marżą tak, aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się w sposób masywny i bardzo dokuczliwy na cenach paliwa w Polsce”. Orlen to spółka giełdowa i ta wypowiedź premiera wywołała gwałtowną przecenę akcji tej firmy z ok 120 zł za akcję do ok 115 zł za akcję, co oznacza obniżenie wyceny całej spółki o około 5 mld zł z czego dokładnie połowa przypadła na Skarb Państwa. W tej sytuacji lepiej byłoby, żeby premier Tusk przedłużył swoją nieobecność o kilka kolejnych dni, wtedy nie byłoby tak skrajnie nieodpowiedzialnej wypowiedzi, a akcjonariusze Orlenu w tym Skarb Państwa, nie ponieśliby takich strat.

5. Właściwą reakcją rządu na przewidywany wzrost cen giełdowych ropy naftowej i gazu zimnego, byłaby zapowiedź wprowadzenia tarczy antyinflacyjno- energetycznej, jeżeli rzeczywiście ceny surowców energetycznych będą dalej gwałtownie rosły w wyniku przedłużającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie. Przypomnijmy, że takie tarcze były tworzone przez rząd premiera Morawieckiego w latach 2021-2022 kiedy Rosja świadomie i celowo rozregulowała rynki surowców energetycznych, a później zaatakowała Ukrainę, co wywołało gwałtowne wzrosty cen ropy i gazu i tarcze te były niesłychanie skuteczne. Niestety takiej odpowiedzialnej zapowiedzi nie było, była wypowiedź spoza kompetencji premiera, ingerująca w decyzje organów spółki giełdowej, co zaowocowało gwałtownym spadkiem cen akcji Orlenu.

6. I na koniec swoista wisienka na torcie, otóż inna spółka giełdowa tarnowskie Azoty, także spółka Skarbu Państwa, podjęła decyzje i wydała komunikat „o tym wycofuje zamówienia na nawozy azotowe, a także odwołuje wszystkie cenniki na nawozy azotowe o obowiązujące w spółkach Grupy Azotowe”. A więc spółka Skarbu Państwa, przewidując wzrost cen gazu ziemnego, który aż w ok 80% decyduje o kosztach wytwarzania nawozów sztucznych, chce zarobić dodatkowo na rolnikach, bo chce im sprzedać po znacznie wyższych cenach, nawozy wyprodukowane z tańszego gazu i nie ma na to reakcji ani ministra Aktywów Państwowych, ani ministra rolnictwa, który zadowolił się chyba tym ,że w ostatni czwartek, koalicja 13 grudnia obroniła go przed odwołaniem. I ta decyzja tarnowskich Azotów jest swoistym podsumowaniem rządu Tuska, jeżeli chodzi o jego reakcję na skutki konfliktu w Zatoce Perskiej, zarówno jeżeli chodzi o pomoc turystom, którzy znaleźli się w rejonie tego konfliktu, pomoc kierowcom i przedsiębiorcom i wreszcie pomoc rolnikom, którzy będą ponosić skutki wzrostu cen surowców energetycznych. 

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka