Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
30
BLOG

5 krajów UE uruchamia pomoc nawozową i paliwową dla rolników, minister Krajewski niestety

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Polityka Obserwuj notkę 2


5 krajów UE uruchamia pomoc nawozową i paliwową dla rolników, minister Krajewski niestety milczy


1. Sytuacja rolnictwie pogarsza się wręcz z tygodnia na tydzień, spadek cen wszystkich surowców rolnych np. w przypadku zbóż aż o połowę, później gigantyczne skody spowodowane przymrozkami i suszą, a także gwałtowny wzrost kosztów produkcji szczególnie cen paliw i nawozów sztucznych, tego wszystkiego doświadczają polscy rolnicy. a Europejska dostrzega te problemy, stąd już w czerwcu wydała ramową zgodę dla krajów członkowskich na pomoc publiczną ze względu na wzrost cen nawozów sztucznych i paliw spowodowanych wzrostem cen surowców energetycznych. Co więcej w połowie czerwca KE zdecydowała się podzielić 540 mln euro rezerwy kryzysowej funkcjonującej w ramach Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) na 27 krajów członkowskich, z której Polsce przypadło 66 mln euro. członkowski może do tych unijnych środków dołożyć także środki z krajowego budżetu w wysokości do 200% i na podstawie opracowanych własnych kryteriów wesprzeć gospodarstwa rolne pomocą nawozową i paliwową.


2. W ciągu zaledwie miesiąca od tej decyzji KE 5 krajów już uruchomiło taką pomoc nawozową i paliwową, niestety wśród nich nie ma Polski, co więcej nawet nie słychać, żeby minister Krajewski negocjował z ministrem Domańskim dołożenie do 66 mln euro otrzymanych z rezerwy kryzysowej, kolejnych 132 mln euro z polskiego budżetu. I tak Hiszpania zdecydowała się przeznaczyć dla rolników środki w wysokości 609 mln euro (500 mln euro pomocy nawozowej i 109 mln euro n pomoc paliwową), Francja- 227 mln euro, Szwecja- 149 mln euro, Irlandia-85 mln euro i Grecja-41 mln euro. Decyzje KE z czerwca pozwalają aby Polska przeznaczyła na pomoc nawozową przynajmniej 200 mln euro, ale najprawdopodobniej minister Krajewski niczego nie wskóra u ministra finansów, bo temu ostatniemu brakuje pieniędzy dosłownie na wszystko. Przypomnijmy, że w 2023 roku rząd Prawa i Sprawiedliwości przeznaczył na pomoc nawozową aż 4,7 mld zł , co pozwoliło na wypłatę kwoty 500 zł do hektara, przy czym maksymalny obszar do wsparcia to 300 ha na jedno gospodarstwo rolne.


3. Nie ma nie tylko pomocy nawozowej, czy paliwowej, ale także pomocy związanej z przymrozkami i suszą, a przecież oszacowane tylko wstępnie przez Związek Sadowników szkody przymrozkowe prezentowane na komisji rolnictwa, w przypadku jabłek zarówno konsumpcyjnych jak i przemysłowych, wynoszą aż ok. 3,5 mld zł, a w przypadku truskawek ponad 800 mln zł. Z kolei w przypadku sadów czereśniowych, wiśniowych, a także plantacji malin i borówek, szkody często sięgają 100% spodziewanych zbiorów, a ponieważ we wszystkich tych rodzajach owoców, Polska jest ich czołowym producentem w Europie, oznacza to kolejne setki milionów złotych strat w skali całego kraju. W czerwcu na komisji rolnictwa, wiceminister Małgorzata Gromadzka poinformowała ,że minister Krajewski wystąpił do unijnego komisarza ds. rolnictwa z informacją o przymrozkach w Polsce i że w związku z tym po oszacowaniu strat nasz kraj wystąpi o pomoc finansową z unijnej rezerwy kryzysowej w ramach funduszy WPR.


4. Polska może się spodziewać wsparcia z tej rezerwy, niestety dopiero późną jesienią i to zaledwie kwotą kilkunastu milionów euro, tak było w 2025 roku, po licznych szkodach przymrozkowych w kwietniu i maju 2025 roku, KE przyznała Polsce kwotę zaledwie 14 mln euro. Razem z możliwym w takiej sytuacji wsparciem z budżetu państwa, wynoszącym maksymalnie do 200% kwoty przekazanej z budżetu UE, ustalono wtedy wielkość tej pomocy na poziomie ponad 44 mln euro, a więc wysokości około 170 mln zł. Pozwoliło to na wypłacenie poszkodowanym rolnikom, bardzo skromnej pomocy finansowej, ale tylko i wyłącznie przy szkodach powyżej 70% w kwocie 800 zł do hektara, powyżej 80% w wysokości 1,6 tys zł do hektara , a przy szkodach powyżej 90% w wysokości 2,4 tys zł do hektara.


5. Przypomnijmy że pomoc przymrozkowa w 2023 roku, a więc podczas ostatniego roku rządów Prawa i Sprawiedliwości, obejmowała szkody już powyżej 30%, a te powyżej 70%, oznaczały pomoc w kwocie, aż 5 tys zł do hektara. Ale żeby sfinansować pomoc w takiej wysokości rolnikom, rząd Prawa i Sprawiedliwości, nie tylko zabiegał o pomoc z unijnej rezerwy kryzysowej, ale także o zgodę KE na pomoc publiczną, finansowaną z polskiego budżetu. uzyskania takiej zgody, tym rolnikom, których plony w 2023 rojku dotknęły przymrozki, czy susza, wypłacono kwotę ponad 1,5 mld zł, a więc była to pomoc blisko 10-krotnie wyższa, niż w roku 2025. Niestety podobnie niskiego poziomu pomocy jak 2025 roku, rolnicy mogą się spodziewać także w 2026 roku, minister Krajewski bowiem, jak wynika z jego sejmowego wystąpienia, nie zamierza występować o zgodę KE na dodatkową pomoc publiczną wypłacaną z polskiego budżetu, bo jak już wspomniałem, w budżecie nie ma na to środków, ze względu na tragiczną sytuację finansową i wynoszący już po 6 miesiącach tego roku, wynoszący blisko 124 mld zł deficyt budżetowy.


6. Jak widać takie potęgi rolnicze jak Francja czy Hiszpania, a także kilka mniejszych krajów należących do UE już uruchomiły pomoc dla własnych rolników, korzystając także ze środków pochodzących z unijnego budżetu. W Polsce tej pomocy „ani widu, ani słychu” i to mimo tego, że KE przyznała naszemu krajowi 66 mln euro z unijnego budżetu, minister rolnictwa Stefan Krajewski zniknął, może jest na urlopie, choć akurat żniwa w pełni.  

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka