Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
147
BLOG

Podwyżka VAT czy podatek bankowy?

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Gospodarka Obserwuj notkę 57

1. Rząd Tuska wprawdzie już podjął decyzję polityczną o podwyżce stawek podatku VAT, co ma przynieść budżetowi szacunkowo około 5 mld zł dodatkowych dochodów, ale mimo że decyzję tę jak zwykle podano w ładnym piarowskim opakowaniu, to coraz częściej są prezentowane opinie ekonomistów, że podwyżka ta bardzo mocno uderzy w najuboższe grupy społeczne obniżając ich konsumpcję od 20-30 %.

To ładne opakowanie to obniżka stawki dotyczącej przetworzonej żywności z 7 do 5 % co zdaniem Premiera powinno spowodować obniżki cen żywności. Premier jednak zapomniał, że jednocześnie ma wzrosnąć z 3 do 5% stawka podatkowa na nie przetworzoną żywność, co przy podwyżce podstawowej stawki podatkowej z 22 do 23% spowoduje jednak,że żywność także podrożeje.

Zresztą nie ma się co oszukiwać, te 5 mld zł dodatkowych dochodów przewidzianych z tego podatku, muszą zapłacić konsumenci, bo to oni ostatecznie ponoszą ciężar podatku VAT. Więcej zapłacą go ci, którzy przeznaczają większość swoich dochodów na zakupy dóbr i usług, a mniej oszczędzają bo oszczędności ten podatek nie obejmuje.

2. W takiej sytuacji powstaje coraz więcej różnego rodzaju alternatywnych propozycji, które pozwoliły by na osiągnięcie dodatkowych dochodów budżetowych. Niedawno klub poselski SLD poinformował ,że który przygotowuje projekt poselski obciążeń sektora bankowego w Polsce w wysokości 0,3% aktywów co dawało by dodatkowe dochody do budżetu w wysokości 3 mld zł.

SLD zradykalizowało swój projekt po uchwaleniu przez węgierski parlament obciążenia dla banków na Węgrzech w wysokości aż 0,5% aktywów. Prawicowy rząd Orbana zaproponował takie rozwiązanie mimo sprzeciwu w tej sprawie MFW i Komisji Europejskiej. To właśnie uchwalenie tego dodatkowego podatku na Węgrzech spowodowało,że została przerwana realizacja wcześniej zawartego porozumienia o udzieleniu Węgrom 20 mld euro pożyczki na którą złożyły się i MFW i KE.

Węgrom nie przekazano jej ostatniej transzy w wysokości około 7 mld euro, a rozmowy w tej sprawie zostały przełożone na jesień. Społeczeństwo węgierskie silnie wsparło rząd w tej sprawie uznając MFW wręcz za agresora, który odbiera suwerenność Węgrom. Wszystko więc wskazuje na to, że mimo nacisków MFW i KE obciążenie banków na Węgrzech jednak pozostanie.

3. Dodatkowe obciążenia sektora bankowego wprowadził ostatnio nowy rząd w Wielkiej Brytanii a także rząd Niemiec, choć w obydwu przypadkach dochody z tego podatku nie mają zasilać budżetu państwa, a będą służyły utworzeniu specjalnego funduszu, który ma być w przyszłości wykorzystany do ratowania banków, które wpadną w tarapaty.

Także Komisja Europejska pracuje nad rozwiązaniami, które zalecały by wprowadzenie dodatkowych obciążeń podatkowych dla sektora finansowego, będących następstwem konieczności ratowania banków, które w roku 2008 i 2009 wymagały silnego wsparcia przez poszczególne państwa, aby nie dopuścić do ich upadłości.

4. W tej sytuacji zgłoszona przez PiS propozycja wprowadzenia podatku bankowego zamiast proponowanych przez rząd podwyżek stawek podatku VAT, wydaje się jak najbardziej zasadna. Według tej propozycji banki zapłaciły by dodatkowy podatek w wysokości 0,45% ich aktywów co bazując na aktywach na koniec 2009 roku przyniosło by 4,7 mld zł dodatkowych dochodów.

Propozycja zawiera także dodatkowe opodatkowanie firm ubezpieczeniowych w wysokości ok. 5 % zebranej składki co przyniosło by 2,4 mld zł dodatkowych dochodów. Sumarycznie więc obydwa rozwiązania przyniosły by aż 7,1 mld zł.

5. Po zgłoszeniu propozycji przez SLD,natychmiast zareagował Związek Banków Polskich ( choć chyba adekwatnie do rzeczywistości organizacja ta powinna nosić nazwę Związek Banków w Polsce bo poza PKO BP, BGK i Bankiem Pocztowym nie ma już banków polskich), oczywiście protestując przeciwko temu nowemu obciążeniu.

Przy okazji przypomniano ,że za rok 2009 banki osiągnęły około 9 mld zł zysku i zapłaciły około 2,3 mld zł podatku dochodowego. Wspomina się także o około 1 mld zł wpłat z tytułu podatku VAT, którego to podatku banki nie mogą sobie odliczyć. Co więcej banki straszą, że jeżeli podatek taki został by wprowadzony to jego koszty zostaną przerzucone na klientów banków: kredytobiorców, oszczędzających, a także wszystkich tych którzy korzystają z usług bankowych.

Banki także twierdzą, że być może będą musiały ograniczyć akcję kredytową wycofując się z przedsięwzięć obarczonych większym ryzykiem kredytowym na które to muszą tworzyć rezerwy, które tylko w części mogą wliczać w koszty uzyskania przychodu.

6. Mimo tych protestów wydaje się, że podatek bankowy jest jednak lepszym rozwiązaniem niż podwyżka stawek VAT i to co najmniej z dwóch powodów. Podwyżka VAT zapewne ograniczy konsumpcję, a to godzi w podstawy naszego wzrostu gospodarczego bowiem oparty on jest aż 2/3 na wzroście konsumpcji.

Po drugie to ograniczenie konsumpcji będzie dotyczyło najmniej zamożnych grup społecznych, a na to nie powinniśmy pozwolić. Obydwie koncepcje zapewne zetrą się na jesieni w Sejmie i wtedy zobaczymy czy rząd Tuska opowie się ostatecznie za obroną banków czy obroną konsumentów.

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (57)

Inne tematy w dziale Gospodarka