Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
1224
BLOG

W kierownictwie resortu finansów jest już 11-stka piłkarska

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Polityka Obserwuj notkę 23

1. Wczoraj media poinformowały, że minister Rostowski powołał dziewiątego wiceministra w swoim resorcie. Została nim z rekomendacji PSL dr Dorota Podedworna-Tarnowska.

Razem z szefem resortu i dyrektor generalną, która należy także do ścisłego kierownictwa , zarządza teraz ministerstwem finansów aż 11-stka ministrów i wiceministrów i jest to najliczniejszy skład kierownictwa tego resortu po roku 1990.

Tylko w ostatnich miesiącach nowymi sekretarzami stanu w resorcie finansów zostało dwoje posłów rządzącej Platformy- Izabela Leszczyna absolwentka filologii polskiej i Janusz Cichoń absolwent ekonomiki rolnictwa.

Wprawdzie na stronie ministerstwa finansów każdy z wiceministrów ma przypisany jakiś zakres kompetencji ale w praktyce jest z tym chyba znacznie gorzej, bo resort co i rusz zalicza jakąś wpadkę.

2. Ta najbardziej rzucająca się w oczy to wyraźne przestrzelenie prognozowanych dochodów podatkowych w budżecie na 2013 rok.

Po 4 miesiącach realizacji budżetu, dochody podatkowe okazały się wyraźnie niższe niż zaplanowano (upływ czasu 33%, a dochody z podatków pośrednich tylko 29%), a wydatki w szczególności te sztywne, musiały być dokonywane, stąd deficyt budżetowy zbliżył się do 90% całorocznego.

Nastąpiło wręcz załamanie dochodów z podatku VAT i z akcyzy a jak donoszą coraz częściej media skala wyłudzeń tego podatku przybrała wręcz monstrualne rozmiary szczególnie w tzw. przestępstwach karuzelowych w obrocie paliwami ciekłymi i wyrobami stalowymi.  

W tej sytuacji konieczna jest nowelizacja budżetu, a jak się okazało minister Rostowski nie może tego zrobić, bo wcześniej musi zmienić ustawę o finansach publicznych i zlikwidować tzw. I próg ostrożnościowy.

3. Minister pośpiesznie przygotował więc nowelizację ustawy o finansach publicznych, w której zaproponował zniesienie zapisanego w niej wspomnianego I progu ostrożnościowego, wynoszącego 50% PKB i konsekwencji z tego wynikających.

Państwowy dług publiczny liczony metodą krajową (która i tak zaniża dług publiczny w stosunku do tzw. metody unijnej przynajmniej o 3% PKB), przekroczył tę relację już w 2011 roku, co oznaczało, że relacja deficytu budżetowego do dochodów budżetowych w roku 2012 nie powinna być wyższa niż roku bieżącym.

Relacja ta wyniosła blisko 12% i w związku z tym, że także w roku 2012 dług publiczny do PKB przekroczył I próg ostrożnościowy, to także w budżecie na 2013 deficyt budżetowy w stosunku do dochodów budżetowych nie powinien być wyższy niż wspomniane 12%.

Nowelizacja budżetu na 2013 rok będzie wymagała wyraźnego zwiększenia deficytu budżetowego, a ponieważ jednocześnie dochody budżetowe będą niższe od tych planowanych, to relacja powiększonego deficytu do zmniejszonych dochodów wg szacunków ekspertów, mogłaby sięgnąć nawet 18%.

Rostowski doprowadził więc swoimi działaniami do takiej sytuacji, że żeby znowelizować budżet musi wcześniej doprowadzić do zmian i w ustawie o finansach publicznych, a tego nie da się zrobić od ręki.

4. Parę tygodni temu okazało się także ,że mimo usilnych starań resortu finansów, Komisja Europejska nie zamknęła wobec naszego kraju procedury nadmiernego deficytu i przedłużyła ją o kolejne 2 lata.

Natomiast tak krytykowane do niedawna Węgry i ich przywódca Wiktor Orban, po dwóch latach ogromnego reformatorskiego wysiłku wyszły z procedury nadmiernego deficytu i to mimo tego, że startowały ze znacznie gorszych pozycji niż Polska.

Ministrowi Rostowskiemu wyraźnie nie idzie ale zatrudnia kolejnych wiceministrów z nadania jednej lub drugiej partii koalicyjnej, chyba tylko dlatego, żeby na większą liczbę polityków rozłożyć odpowiedzialność za kolejne niepowodzenia resortu.

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka