
Źródło: http://www.myshared.ru/slide/1331161/. Open source.
21 lipca 1831 roku Aleksander Puszkin opublikował wiersz „Oszczercom Rosji”. Wiersz odnosił się do francuskich parlamentarzystów i dziennikarzy demonstracyjnie wyrażających współczucie dla polskich powstańców i wzywających do zbrojnego poparcia polskich powstańców. „Złowieszcza Europa napada póki co na Rosję nie zbrojnie, a codziennymi, wściekłymi oszczerstwami – konstytucyjne rządy chcą pokoju, a młode pokolenia podburzane gazetami, żądają wojny” – twierdził Puszkin.
Przed 186 laty, w 1831 roku, wojska rosyjskie krwawo zdławiły Powstanie Listopadowe i zdobyły Warszawę. Polacy powstali przeciwko azjatyckiej obroży i zakuciu kraju w łańcuchy według zasad ordyńskiego państwa zarządzanego z kremlowskiej jurty.
I to po zdobyciu Warszawy jeden z największych lizusów i pochlebców cara stał się apologetą rusyfikacji i imperialnej pychy publikując swój wiersz.
I teraz znany rosyjski poeta ludowy uchodzący za przedstawiciela liberalnej inteligencji Wsiewołod Jemielin opublikował przetworzony, dostosowany do warunków współczesnej Rosji wiersz Puszkina.
|
Oszczercom Rosyjskiej Federacji O czym wciąż grzmicie tam, pismaki sprzedawczyki? Czemu szemrzecie tak w zaciszu swych baraków? Co oburzyło was? Wzburzenie Małorusów? Zostawcie dupków zgiełk nie warty funta kłaków, Sami poznamy sens bez panów z Hameryki, Nikt tu nie wzywa was do grona decydentów W kwestii praw, zasad, pojęć, gustów. Nie próżno powstał brat wbrew bratu, sprawa poważna, świadkiem Bóg, czy iść na Zachód na zatratę, czy na Wschód dążyć pełen cnót, Tam przyzywają nas poeci Gdzie świt zrodzony cudnie świeci w krainie słodkich dziecka snów Gdzie pagód urok w minarecie i tłusty pilaw w skwarnym lecie. Wiele już krwi przelano przecież, a wy ze swoją rusofobią wciąż nam wybaczyć nie możecie naszej równości, bratnich objęć, bogactw natury i czerwonej flagi nad Reichstag zawieszonej... Dawajcie spróbujcie faktycznie Gdy wiary brak w słowa. Czyż nasze „Armaty” stały się przestarzałe? Albo „Buława” nie dociera do celu? Czyżby osłabły więzi naszej wiary? I nie przestały śmiać się nasze „Iskandery”? A niech tam! Dawaj zagrajmy jak w loterii Popróbujcie, weźcie Krym U was w specnazie służą geje Na ogromnych przestrzeniach Rosji Ich wszystkich zaspokoimy. Komu powiedziałem, patrz mi w oczy! Konduktorze naciśnij na hamulce. |
Клеветникам Российской Федерации О чем шумите вы, продажные писаки? Восстал не даром брат на брата Вопрос серьезный видит Бог Идти на Запад в мрак разврата.
Не мало пролито уж крови
А хрен-то вам! Давай сыграем в лотерею
Кому сказал, смотреть в глаза! |
Otrzymaliśmy rzeczywiście propagandowo coś na kształt nieudolnego współczesnego Puszkina, dostosowanego do aktualnej sytuacji Rosji na początku XXI wieku. Wiersz po prostu został przetłumaczony mniej więcej w zgodnie z oryginałem rosyjskim.
Pewna polska poetka wyraziła celną opinie o tym wierszu Jemielina:
„Nie podoba mi się ten wiersz; to nie poezja, a czysta propaganda.
Oryginalny wiersz Puszkina jest rzeczywiście dobry, i pełen emocji, choć dla Polaka - bolesny.
Ten współczesny pastisz - słaby i w formie, i w treści, nie umywa sie do wiersza Puszkina. Nie widzę powodu, żeby go tłumaczyć. Myślę, że Twój przekład jest wystarczający, ważne, że dokładnie oddaje treść przekazu. Oczywiście można by się pokusić o wersję z rymami, ale z poezją i tak niewiele by to miało wspólnego.
Ostatni wers dziwnie mi się kojarzy... Brzmi wręcz jak szyderstwo z naszej tragedii narodowej, może niezamierzone, ale dziwne to bardzo”.
Wtedy, 18 lat po Powstaniu Listopadowym inny piewca III Rzymu w kremlowskiej jurcie, Fiodor Tiutczew napisze wiersz zatytułowany „Geografia rosyjska".
|
Rosyjska geografia Moskwa, gród Piotra i gród Konstantyna, Carstwa ruskiego serdeczne stolice, Lecz gdzie jego kres, gdzie granice? Na północ, wschód, południe, zachód? Najbliższa przyszłość to pokaże.
Siedem mórz wewnętrznych, siedem rzek, Od Nilu aż po Newy brzeg, od Łaby do Szanghaju, Od Wołgi do Eufratu, Gangesu i Dunaju, Carstwo rosyjskie aż po wieki wieków, Jak mówił Święty Duch i prorok Daniel. |
Русская география Москва, и град Петров, и Константинов град
Семь внутренних морей и семь великих рек... |
Ciekawe, czy w XXI wieku znajdzie się po kilkunastu latach jakikolwiek piewca państwa zarządzanego z kremlowskiej jurty?
Ba! Czy takie państwo będzie jeszcze istniało?
System państwowy Rosji nie ulegał żadnym zmianom od czasów kniazia moskiewskiego Iwana III Srogiego, czyli od XV wieku. Iwan III odtworzył w Moskwie zasady funkcjonowania ordyńskiego państwa - w tym czasie Rosjanie nie znali lepiej działającego systemu niż państwo Czyngis Chana.
Parę pierwszych wieków swego istnienia ta konstrukcja nieźle działała. I była oparta o samodzierżawie od samego początku. Lecz w XXI wieku wszystko na świecie się zmieniło. Tzw. miękka siła stała się dominującą zastępując archaiczną twardą siłę, przy której już nie daje się żyć. A w Rosji, jak dawniej „carstwuje” samodzierżawie - kraj jest rządzony według zachcianek, dekretów wielkiego kremlowskiego chana. Żadne prawo nie może być ponad wolą wielkiego chana, stającego się wręcz sakralną osobą.
Jednocześnie w tym systemie najwyższa wartość stanowi państwo. Nie państwo obsługuje ludność, a ludzie muszą obsługiwać państwo. Nie działają tam prawa osobiste, a najważniejsze są funkcjonujące przywileje, które są określone stanowiskiem w tej strukturze i lojalnością wobec przedstawicieli władzy. A w systemie największe znaczenie ma tajna policja, jak by się nie nazywała: Ochrana, NKWD, KGB, czy FSB. Stanowi ona bowiem organ chana w kontrolowaniu wszystkich szczebli podległej mu struktury władzy i całego społeczeństwa.
Państwo rosyjski od XV wieku było modernizowane, i to wielokrotnie, ale fundament pozostawał zawsze ten sam na przestrzeni wieków. Ten fundament: samodzierżawie i kremlowska jurta dyktowały konfigurację całej ordyńskiej konstrukcji władzy tego ogromnego kraju.
Zadziwia wyjątkowa stabilność i samoodtwarzanie ordyńskiej, autokratycznej matrycy samodzierżawia, która zawsze powtarza się w kółko w rosyjskiej historii, pomimo wszelkich rewolucyjnych zawieruch.
Jednym słowem Rosję czeka albo nieuchronny upadek i rozpad, albo całkowita przebudowa struktury władzy.
Pozbyć się istniejącego w Rosji reżimu nie jest zbyt trudno - on runie wcześniej, czy później nawet sam. Natomiast wyrwać się z tej fatalistycznej samoodtwarzającej się matrycy jest niezwykle trudno. Samodzierżawie jako model tzw. „rosyjskiego świata”, bezpowrotnie się wyczerpało. Dlatego wybór w XXI wieku ma Rosja niewielki: nieistnienie i rozpad lub fundamentalnie nowe formy struktury państwowej gwarantujące wyeliminowanie samodzierżawia i wszystkiego co było związane z jurtą chana na Kremlu.
Wygląda na to, że już nie pojawi się w Rosji następca Puszkina i Tiutczewa – nie przemówi wierszem nowy imperialny szowinista, piewca III Rzymu, a rosyjska geografia będzie wyglądała zupełnie inaczej.
Racjonalne myślenie pokona po wielu wiekach ciasny narodowy mistycyzm ordyńskiego typu, funkcjonujący w Rosji od XV wieku.
APPENDIX:
Nie bądźcie tacy pewni tego co przed chwilą przeczytaliście!
„Rosyjska geografia” może okazać się jeszcze długo żywa. Rosja to kraj ogromnych możliwości i jak wynika z historii także wielkich i zaskakujących niespodzianek.
Rosyjscy eksperci wieszczą: Przybliża się czas zasadniczego kryzysu politycznego w Rosji. Czym on się zakończy: rewolucją, czy ewolucją - raczej teraz nie da się określić. Lecz będzie to czas, kiedy nastąpią wielkie zmiany w życiu społeczeństwa rosyjskiego.
Ewolucyjne zmiany są raczej mało prawdopodobne. Rządzący od dawna Rosją z kremlowskiej jurty, samodzierżca chan Władimir Putin nie jest zdolny do wprowadzenia jakichkolwiek zmian zmierzających do modernizacji kraju. Nie ma też zamiaru ustąpić wyznaczając swojego następcę, gwarantującego mu bezpieczeństwo osobiste razem ze zgromadzonym majątkiem. Chan zdaje sobie sprawę, że jego władzę może obalić tylko kolejna apokalipsa w postaci rewolucji. I wie, że wtedy może spotkać go los cara Mikołaja II.
Rosyjski naród aktualnie w ogromnej większości popiera swojego władcę i rozbudzone przez niego wielkomocarstwowe dążenia. Jest gotów wiele wycierpieć dla realizacji jego imperialnych celów, mających uczynić Rosję wielkim imperium, jakim niegdyś był Związek Sowiecki.
W kremlowskiej jurcie też zdają sobie sprawę, że jedynym ratunkiem dla chana i całej jurty jest podjęcie realizacji tego głównego imperialnego celu. I nikt tam nie ma wątpliwości: Ukraina zostanie całkowicie podporządkowana jurcie na Kremlu, co zapobiegnie jej rozpadowi i samounicestwieniu. Doskonale uzbrojone Ludowe Republiki: Doniecka i Ługańska, przy wspomaganiu ochotników – ukraińskich powstańców, także z Krymu i Naddniestrza muszą opanować całą Ukrainę. Na zachodzie natomiast zostanie utworzony w porozumieniu z Berlinem, wspólny Rosyjsko – Niemiecki Samostijny Protektorat Galicji i Wołynia.
I są tam w jurcie wszyscy pewni, że tak się stanie. To się musi stać. A wtedy w Rosji zapanuje entuzjazm w narodzie. Każdy poczuje się obywatelem Wielkiej Imperialnej Rosji.
Dzięki temu kremlowski chan Władimir Władimirowicz Putin zapewni sobie panowanie nad Rosją do końca swoich dni, utrwalając geopolityczne znaczenie Rosji jako Trzeciego Rzymu.
A gdyby przyszło mu kiedykolwiek do głowy opuszczenie stanowiska prezydenta państwa, to spojrzy w niebo i usłyszy: „Nawet nie myśl o tym!”. A będzie to głos imperialnej Ojczyzny - wielbiącego go 86% narodu Rosji, w imieniu którego przemawia już teraz rosyjska poetka:

Źródło: https://www.stihi.ru/2016/01/25/3570 . Open source.
Kraju mój, wielka Rosjo!...
Ja zawsze jestem dumna ze swojego kraju…
Psy i teraz, obnażywszy zęby
Próbują Rosję zastraszyć.
Nie uda się wam kreaturom, mordercom
Rosji zawojować!
Nie postawicie jej na kolana
A duch rosyjski krzepnie z każdym dniem!
Od setek, tysięcy różnych pokoleń
Militarny odpór wrogu dajemy!




Komentarze
Pokaż komentarze (13)