81 obserwujących
352 notki
832k odsłony
2820 odsłon

Czy w Rosji należy oczekiwać rewolucji?

Wykop Skomentuj88

image

Jaka będzie Rosja w 2030 roku?

- Rosja zmieni się nie do poznania. Zmieni się władza zgodnie ze swoją naturą. Będzie to „piękna Rosja przyszłości”, jak mówi Nawalny. Będzie to republika prezydencko-parlamentarna, raczej zbliżona do modelu francuskiego. Będzie to naprawdę federacyjny kraj. Centralizacja jest sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem i współczesnym światem. I będzie w Rosji prawdziwy parlament, bez monopolu jednej partii, składającej się z artystów, sportowców i innych ludzi, którzy byli tam pod patronatem administracji prezydenckiej. To nie będzie idealny kraj. Jednak będzie on o wiele bardziej wydajny, sprawiedliwy i humanitarny w stosunku do własnych obywateli. I ten kraj będzie wynikiem zmian, które rozpoczną się w ciągu najbliższych dwóch, do dwóch i pół roku.

Nie wierzycie?

Taka opinia pojawia się wśród niektórych czołowych moskiewskich analityków politycznych.

Jak dojdzie do takich zasadniczych zmian w Rosji, które mają się rozpocząć w ciągu najbliższych dwóch, do dwóch i pół roku? - Oto opinia poniżej.

Polityczny kryzys najprawdopodobniej zostanie zapoczątkowany w 2020 r.

W krajach, które nazywamy rozwiniętymi, osiągnięto stabilny stan społeczeństwa, polityki i gospodarki. Istnieje podstawowy konsensus, że ten stan jest pożądany, że można go zmodernizować, ale nie należy go drastycznie zmieniać. W Rosji nie ma takiego konsensusu. Ale wtedy pragnienie przełamania status quo nasila się, aby przebić się do tego stanu. Z reguły uczucie to wiąże się z głębokim niezadowoleniem z obecnego rządu i poczuciem, że rząd nie jest w stanie rozwiązać żadnego z obecnych problemów. Więc granica rewolucji nie jest w Rosji wyczerpana.

Jest badanie autorstwa prof. Daniela Treismana, które pokazuje, że w 2/3 przypadków rewolucji są one wynikiem błędów samego rządu. I tylko we wszystkich innych przypadkach możemy mówić o tak zwanych obiektywnych przesłankach, które naturalnie doprowadziły do rewolucji. Ale ogólnie rzecz biorąc, to nie rewolucjoniści robią drogę do rewolucji, ale w rezultacie sama władza - użyjmy tutaj lewicowej retoryki – w wyniku antyludzkiej polityki do niej doprowadza. Jeśli rząd wchodzi w konfrontację z podstawowymi interesami i potrzebami społeczeństwa, to przygotowuje się do rewolucyjnych przewrotów lub przynajmniej poważnego kryzysu politycznego też prowadzącego do zmiany władzy.

Co się stanie po rewolucji, nikt nie wie, to jest nieprzewidywalne. W niektórych przypadkach rewolucja naprawdę przyczynia się do postępu. Ale, szczerze mówiąc, nie od razu. Po każdej rewolucji, nawet pokojowej, państwo wchodzi w okres dezorganizacji. Pytanie brzmi, jak szybko będzie w stanie wydostać się i wejść na ścieżkę tych progresywnych możliwości, które są włączone w rewolucję. Często trzeba utknąć na długo w stanie pośrednim. Coś podobnego stało się na Ukrainie. Majdan był typową rewolucją. Co więcej, był to drugi etap rewolucji burżuazyjno-demokratycznej. Pierwsza nazywała się Pomarańczowa Rewolucja. Ale w końcu rewolucja nie została zakończona, głównie dlatego, że ukraińska elita nie mogła zrealizować swojego potencjału.

Rewolucja jest możliwa, gdy między klasami powstaje antagonizm. Tak jest przynajmniej w teorii marksistowskiej. Czy widać antagonizm w społeczeństwie rosyjskim?

- Jest mocno widoczne, że sprzeczności między rządem a społeczeństwem stają się nie do pokonania i są nierozwiązywalne. Władze nie są gotowe na samo modernizację i reformowanie stylu relacji ze społeczeństwem. Jeśli rozmawiamy z ludźmi władzy to nieoficjalnie oceniają sytuację jako obarczoną kataklizmem społecznym. Elity różnią się tylko poglądami na czas, kiedy to może się zdarzyć. Takich apokaliptycznych nastrojów wcześniej nie było. One gwałtownie rozwijają się od niedawna. A dotyczy to elit najwyższego poziomu związanych z władzą - zarówno politycznych jak i biznesowych.

image

Coraz więcej grup społecznych przeciwstawia się rządowi. I antagonizm w stosunku do władzy obejmuje już praktycznie wszystkie grupy społeczne.

Istnieje zdumiewająca zdolność rosyjskich władz do odrzucania wszystkich od siebie. Co dzieje się z małymi i średnimi firmami? Cały czas pojawiają się nowe podatki, likwidowane są osoby prawne. Wielki biznes jest też zastraszony - trzyma usta zamknięte i potulnie kiwa głową. Jak pokazują doświadczenie Michaela Calvi, Davida Yakobashvili, Siergieja Petrova i wielu innych ważnych przedsiębiorców, przyjście władzy, aby zabrać ci wszystko i pozbawić cię wolności, nie stanowi dla władz żadnego problemu.

Jeśli chodzi o obywateli, rząd daje im tylko rosnącą presję podatkową i ograniczenie wszelkich możliwości gospodarczych, społecznych i politycznych. Nawet zwykłe siły bezpieczeństwa doświadczają rosnącej presji ze strony rządu - pamiętajcie, ile pojawiało się wiadomości o samobójstwie niektórych członków sił bezpieczeństwa. Ostatnio w czerwcu tego roku starszy porucznik policji popełnił samobójstwo w miejscu pracy w Moskwie.

Wykop Skomentuj88
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka