70 obserwujących
1252 notki
927k odsłon
585 odsłon

Co nam szkodzi, a co pomaga w czasie "epidemii" czyli cytokinowy sztorm

Wykop Skomentuj21

image


Gdy śmiertelny wirus rozsiewa się po kraju, nie oszczędzając nikogo, rząd odpowiedzialnie nakłada na społeczeństwo, trudne do odnalezienia w niedalekiej przeszłości,  środki. Otóż... zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia pana Ł.Szumowskiego, Polakom NIE WOLNO WYCHODZIĆ NA SPACER.

Zakaz wychodzenia na spacer?

§3a.1. W okresie od dnia 25marca 2020r. do dnia 11kwietnia 2020r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:

1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług ztym związanych;

2 )zaspokajania  niezbędnych  potrzeb  związanych  z bieżącymi  sprawami  życia  codziennego,  w tym  uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art.115§11 ustawy zdnia6czerwca 1997r. –Kodeks karny (Dz.U. z2019r. poz.1950 i2128), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozo-staje we wspólnym pożyciu zi nną osobą –także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu,oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;

3) wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym wramach wolontariatu;

4) sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych


Zatem minister RP zakazał obywatelom państwa polskiego wychodzić z domu, za wyjątkiem czterech dopuszczonych przez siebie przypadków. Katalog wyjątków jest zamknięty, a to oznacza, że wychodzenie np. na spacer, jest w Polsce rozporządzeniem rządu jest zakazane. Nie jest to uwaga polityczna, bo opozycja zakazałaby tak samo albo bardziej. Nie szukałem jakie konsekwencje przewiduje ten akt prawny za złamanie jego przepisów, ale zawsze takie konsekwencje są określane, inaczej prawo nie miałoby sensu.

Co prawda rzecznik ministra zapytany czy można samotnie uprawiać sport typu bieganie czy rower odpowiedział, że można, ale... co miał zrobić? Pewien próg absurdu, chyba został w przepisach przekroczony.


Kiedy chorujemy na grypę?

Charakterystycznym zjawiskiem na całym świecie jest SEZONOWOŚĆ zachorowań grypopodobnych. Generalnie ludzie nie chorują w lecie. Chorują natomiast zimą i, może szczególnie, przedwiośniem.Rządowe Centrum Bezpieczeństwa RCB informuje: "W Polsce (...) szczyt zachorowań przypada zwykle między styczniem a marcem. Rejestruje się wtedy nawet do kilku milionów zachorowań na grypę i choroby grypopodobne."

Dlaczego? Dlaczego chorujemy na grypę i choroby grypopodobne najczęściej w okresie między styczniem a marcem? Na to pytanie próbował odpowiedzieć uniwersytet Harvard. Rozpatrywano trzy hipotezy:

  1. Wirusy giną gdy jest cieplej a dużo łatwiej mogą przetrwać gdy temperatura jest niższa.
  2. Zimą ludzie częściej przebywają w pomieszczeniach razem, łapiąc od siebie nawzajem wirusa.
  3. Okres niskiego nasłonecznienia w zimie powoduje ubytki witaminy D, której obecność wpływa na układ odpornościowy.

Wszystkie trzy tezy, to hipotezy, nie posiadające twardych dowodów. Jeśli wirusy nie atakują w lecie ze względu na temperaturę, to kraje o temperaturach cieplejszych, powinny być mniej narażone na infekcję niż kraje "północne" gdzie wirus powinien "szaleć". Tego zjawiska raczej się nie obserwuje. Wydaje się także, że w zimie ludzie gromadzą się w pomieszczeniach, jednak dość podobnie jak w lecie. A co z witaminą D?

Otóż wydaje się, że ciężkie powikłania, w tym prowadzące do śmierci, nie są bezpośrednim skutkiem infekcji wirusem, w tym koronawirusem.

Cytokinowy sztorm

Człowiek generalnie rzecz biorąc, to nie jest jakiś jednostkowy i jednorodny podmiot, który ma swój zdrowy stan póki jakiś niezwykły patogen go nie zaatakuje. Człowiek to raczej proces albo wręcz zbiór procesów przebiegających przy oddziaływaniu bilionów naszych komórek, podobnej lub większej ilości bakterii, które sobie w nas egzystują i... tak, tak.. trudnej do policzenia, ale generalnie stale obecnej jakiejś liczby wirusów.

Zdrowie to nie jest stan braku patogenów, tak jak w zdrowe państwo, to nie jest takie, w którym nie dochodzi do przestępstw. Zdrowie to stan równowagi, zapewnianej przez armię organizmu czyli układ odpornościowy. To ta "armia", na bieżąco i przez całe życie lata po państwie i gdy wykryje jakąś inwazję, to rozpoczyna działania "bojowe".

Jednak gdy armia jest źle wytrenowana, gdy żołnierze mają "omamy wzrokowe", bo nie dostali jedzenia albo za dużo było alkoholu, to zaczyna to wojsko działać destrukcyjnie. Zamiast wejść do budynku, w którym "zabarykadował się terrorysta", to decyduje iż całe miasto będzie obiektem nalotów dywanowych i... zaczyna się cytokinowy sztorm.

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości