85 obserwujących
1341 notek
1031k odsłon
3159 odsłon

Tajemnica wzrostu ilości wyników pozytywnych PCR?

Wykop Skomentuj161

Od niedawna obserwuje się znaczny wzrost ilości wyników pozytywnych testów PCR na koronawirusa. Nastąpiła więc ZMIANA. Wykres obrazujący wzrost "przypadków wygląda tak:

image


Ta zmiana może być wynikiem:

  1. gwałtownego wzrostu zakaźności wirusa SARS-CoV-2 wskutek mutacji
  2. nagłej zmiany charakteru kontaktów między ludźmi
  3. zmiany rodzaju i czułości używanych testów
  4. zmiany ilości wykonywanych testów
  5. zmiany zakresu osób poddawanych testowaniu przy tej samej ilości testów

Ad1. "Uczeni" nie donoszą, a cały czas badają.

Ad2. Nie było. *Poprawka po zwróceniu uwagi przez @FranioMinior: Była zmiana - dzieci poszły do szkoły.

Ad3. Nie wiadomo. Rządy nie informują, jakich testów używają, nie testują partii testów, nie podają na jaką czułość zostały ustawione, a różna czułość to różne wyniki

Ad4. Ilość testów pozostaje bez większych zmian:

image

Ad5. Co więc się zmieniło? Rząd wprowadził jednak ZMIANĘ. Zmianę polegającą na silnym ograniczeniu badań osób "bezobjawowych". Nie kaszlesz, nie masz temperatury, nie jesteś chory, test ci się nie należy.

MSN informuje:


Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce w opublikowanym właśnie liście otwartym krytykują rozporządzenie Ministra Zdrowia z 8 września, które drastycznie ogranicza możliwość kierowania pacjentów na testy pod kątem zakażenia COVID-19 podczas teleporady.

Jakby tego było mało, wytyczne odnośnie koronawirusa zakładają kierowania na testy w kierunku COVID-19 wyłącznie po wizycie osobistej. Oznacza to dodatkowe narażenie innych pacjentów, oraz samego personelu medycznego, na zakażenie.
Jednak MSN wprowadza w błąd, sugerując, co zresztą jest zdroworozsądkowe, że rząd po prostu OGRANICZA LICZBĘ TESTÓW, by ukrywać "zachorowania". O dziwo, ograniczając dostęp do testów dla osób bezobjawowych oraz skierowań z "teleporady", rząd NIE ZMNIEJSZYŁ LICZBY WYKONYWANYCH TESTÓW, co jasno widać na wykresie pkt 4. Jeśli liczba testów pozostaje bez większych zmian, zaś kierowane są one do osób z objawami, to... jaki będzie skutek w zakresie wyników pozytywnych? Więcej wyników pozytywnych! Co widać na wykresie:


image


Ot i cały tajemniczy wzrost "przypadków zakażeń" wykrywanych przez rząd? Czy to możliwe?


Uzupełniając

Warto dodać, że po raz pierwszy w historii rząd dokonał eksperymentu na społeczeństwie gwałtownie zmieniając warunki jego funkcjonowania w okresie WIOSENNYM I LETNIM. Jest to okres, w którym ludzie intensywniej się ze sobą kontaktowali i przebywali indywidualnie i grupowo na świeżym powietrzu i słońcu. Eksperyment rządu polegał na ograniczeniu w tym czasie ludziom:

  •     dostępu do słońca, ruchu i świeżego powietrza
  •     kontaktów z innymi ludźmi

To właśnie LATEM na skutek szeregu mechanizmów organizmy ludzi nabierają odporności na patogeny i tę odporność w sobie budują. Dlatego, pomimo zwiększonego poziomu interakcji, w lecie ludzie są zdrowsi, zaś ewentualnie przekazywane w tym czasie patogeny, są szybko i zazwyczaj bezboleśnie, bez wiedzy człowieka, niszczone przez pobudzony warunkami układ odpornościowy.

Jest uprawnionym wniosek, że skutek działań rządów może być taki, że odporność ogólna społeczeństwa będzie tej zimy MNIEJSZA niż zwykle. Więc całkowicie naturalny, może być podniesiony nieco stopień wszelkich infekcji, w tym koronawirusowych. Zmiany powodują zmiany.


I to ostatnie pytanie, w jaki sposób rząd generuje zapotrzebowanie na szczepionkę? Czy poprzez niszczenie ludziom życia "obostrzeniami", wzbudzaniu w nich psychozy strachu za pomocą "przygotowanych" danych? Pan minister Pinkas przecież jawnie i publicznie zapowiedział co rządzący będą robić z ludźmi w odniesieniu do SZCZEPIONKI:

"Nasi obywatele będą dopominać się o to, kiedy ona wreszcie będzie dostępna na rynku. Po prostu, zwyczajnie WYGENERUJEMY zapotrzebowanie, EMOCJONALNE ZAPOTRZEBOWANIE i taki STAN DUCHA, że "Chcę to mieć"...

Od 6 minuty i 37 sekundy:



I na koniec. Czy to jest problem? Konkretnie mój, twój problem? Czy nie lepiej machnąć na to ręką, niech ci, co się boją, niech ich zaszczepią albo i wsadzą do kwarantanny, w tym powiecie czerwonym. Byle mnie, ciebie nie ruszali. Dbajmy o siebie. Co mnie obchodzi, jakiś Kennedy, WTC7, Powell wymachujący próbówką w ONZ, głoszący, że Saddam? Co mnie obchodzi Thunberg, globalne ocieplenie, elgiebete? To ich sprawy, nie moje. Co mnie wreszcie obchodzi powiat rybnicki czy jakiś inny. U nas zielono.

Problem najlepiej zdawał się opisać, dowodzący w 1918 niemieckim okrętem podwodnym, w zmarły w 1984r Martin Niemöller. Oddajmy mu głos:

Kiedy naziści przyszli po komunistów, milczałem,nie byłem komunistą.
Kiedy zamknęli socjaldemokratów, milczałem,nie byłem socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem,nie byłem związkowcem.
Kiedy przyszli po Żydów, milczałem,nie byłem Żydem.
Kiedy przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować.

Idą? Idą. Pracują w mediach, polityce, "nauce". Idą. Cały czas. A gdy dojdą do nas, to już być może nie będzie nikogo, żeby zaprotestować.

Oczywiście to był żart. Życie jest piękne. Politycy o nas dbają. Chorzy na psychozę ludzie, zajmują się fałszem pandemii zamiast sprawami zawodowymi i osobistymi,, co jest przejawem zdrowia psychicznego obywatela. Niedługo, może to już nie żart, obywatele będą badani pod kątem takiego zdrowia. "Chorych" będzie się leczyć. Może nawet dodatkową szczepionką. Ale... nikt się już o tym nie dowie, bo w mediach, sami "zdrowi", w oczekiwaniu na kolejny kęs lub uniknięcie losu.


---------------------------------------------------------------------------
ps. New England Journal of Medicine, renomowany periodyk naukowy z zakresu medycyny, uzasadnia przydatność obowiązkowych szczepień LINK

Wykop Skomentuj161
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości