103 obserwujących
1536 notek
1154k odsłony
  1960   1

4 tygodnie na diecie keto i z czym to się je

image


Oczywiście. Lepiej się sensownie odżywiać. Mniej jeść i każdy rozsądny człowiek nie tyje, i to jest właśnie dobry sposób na życie. Najgorsze jest jojo. Nie łudźmy się, ci, co stosują posty i odchudzania, potem wracają do poprzedniej wagi, albo nawet wyżej, więc to jest jeszcze bardziej niezdrowe.

Po tej garści "ludowych i obywatelskich mądrości", można już przejść do rzeczy, a więc krótkiej informacji nt. diety keto.

W naszym języku istnieje kilka określeń równoznacznych: dieta keto, ketogenna, ketogeniczna. Ludzie się spierają, ale znaczy to to samo. Tak naprawdę ten sposób jedzenia powinien się nazywać dieta nisko-węglowodanowa, bo na tym wszystko - niemal - polega i to lepiej ilustruje jej sens. Słowo "keto" brzmi jednak tajemniczo, nowo i stanowi dobrą "markę", za pomocą której takie diety mogą być promowane.

Na czym polega dieta keto / nisko-węglowodanowa?

Drastycznie ograniczamy spożycie węglowodanów. Zwiększamy spożycie tłuszczu. I to wszystko. Proste? Proste.

Ale co z tymi węglowodanami? Co to znaczy - drastycznie? Pomijając liczby, które można znaleźć w internecie, oscylujące wokół 5-10% dziennego zapotrzebowania energetycznego?

Nie jemy w ogóle:

  • niczego z mąki, w tym: żadnego pieczywa, klusków, pierogów, ciast, ciasteczek, paluszków, bułeczek, chleba, itd.
  • nasion zbóż, w tym żadnej postaci ryżu, płatków owsianych, kasz: gryczanej, jęczmiennej i wszelkich innych warzyw wysoko-kalorycznych: kartofli, grochu, fasoli,
  • słodkich owoców: bananów, winogron, gruszek, jabłek (chyba, że w minimalnej ilości) itd.
  • alkoholi, w tym w szczególności: piwa, likierów, wermutów, słodkich i półsłodkich win oraz szampanów

Jak łatwo się zorientować znika ok 80% żywności, którą na co dzień normalny człowiek spożywa. Stąd dieta wydaje się i chyba jest, nie do końca naturalna, ze wszystkimi tego potencjalnymi skutkami. Ale może niekoniecznie :)

Co jemy?

Generalnie tłuszcz i trochę białka, plus warzywa nisko-węglowodanowe, czyli:

  • jajka!
  • tłuste mięsa - boczek itp.
  • żółte, tłuste sery i tłusty nabiał
  • tłuszcze: masło, oliwa z oliwek, smalec - to głównie do delikatnego smażenia jajecznicy
  • awokado
  • warzywa nisko-kaloryczne czyli: szpinak, jarmuż, kapusta, sałata, inne "pochodne" zielono-listne, brukselka, oraz uważnie i w ograniczonych ilościach: brokuł, kalafior, marchewka (na surowo), cebula, czosnek, ogórek, pomidor, papryka
  • w ograniczonych ilościach: orzechy włoskie, migdały i inne tłuste orzechy

W internecie można znaleźć całą masę przepisów. Generalnie chodzi o to, aby to, co jemy nie zawierało węglowodanów, zawierało zaś tłuszcz. Nie należy przesadzać z białkiem, stąd chude mięso bez tłuszczu, ser biały są niewskazane.

Mechanizm diety.

Organizm człowieka na zwykłej diecie czerpie większość energii właśnie z węglowodanów. Białka są używane do ewentualnego budowania elementów ciała, tłuszcz, z rzadka zużywany, często ląduje jako tkanka tłuszczowa. Wszystkie komórki ciała są przyzwyczajone i dostosowane do zużywania węglowodanów, inaczej cukrów, a konkretnie glukozy, do której przetwarzane są i kartofle i ciastko, i kromka chleba.

Odcięcie dostępności węglowodanów, zmusza te miliardy naszych komórek do "przestawienia się". Następnym po cukrach paliwem, które one są generalnie w stanie przetwarzać są właśnie tłuszcze. Dlatego tyjemy, bo organizm w tłuszczu magazynuje nadmiar kalorii z pożywienia. Gdy przyjdzie głód, na tym tłuszczu człowiek może dość długo przeżyć, byle miał co pić.

Gdy dieta zostanie ustabilizowana, to cukier niezbędny dla czerwonych ciałek krwi, części komórek mózgu itp. wytwarza wątroba i jest on na stałym, niskim poziomie. Wątroba, jak i część pozostałych tkanek spala tłuszcz. Jednak mózg potrzebuje więcej energii niż ta z niskiego poziomu cukru i tu właśnie pojawia się słowo "keto".

Począwszy od 3 dnia po ograniczeniu węglowodanów, nasze ciało (głównie wątroba) zaczyna produkować ciała ketonowe. Ich poziom rośnie do przełomu 3-4 tygodnia diety, po czym stabilizuje się i jest wyższy od poziomu cukru we krwi. Mózg produkuje wtedy ok 70% całej niezbędnej mu energii właśnie z ciał ketonowych. Pozostałe organy również chętnie korzystają z tego "nowego paliwa". Ciała ketonowe budowane są właśnie z tłuszczów.

Ważnym aspektem diety keto, jest wyjątkowo niski poziom insuliny w organizmie. Jest to temat, na odrębny tekst, dość powiedzieć, że insulina wprost odpowiada za przybór i uwalnianie tkanki tłuszczowej. Jest ona obecna, gdy zjemy węglowodany, w szczególności o wysokim ładunku glikemicznym. Insulina we krwi powoduje przybór tłuszczu w tkance tłuszczowej i uniemożliwia jego uwalnianie do krwi. Stąd w eksperymentach, otyłe myszy, którym podawano insulinę umierały z głodu - nie chudnąc!

To co powyżej, jest przyczyną utraty wagi na diecie ketogennej. Po prostu tłuszcz staje się pożądanym paliwem i nie ma blokady jego uwalniania w postaci insuliny.

Lubię to! Skomentuj78 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości