109 obserwujących
1607 notek
1187k odsłon
  307   2

Współczesny rząd RP a nasze dzieci

image

Eksperymenty na naszych dzieciach

- Na kimś trzeba by wytestować te nieprzebadane do końca - badania kliniczne nie zostały zakończone - preparaty genetyczne. Znaczy na jakichś dzieciach. Żeby im wszczepić to. Potem się okaże. Co wyjdzie jak się tym dzieciom to wszczepi. Ale jakim dzieciom? - zastanawiał się strateg wielkiej firmy wielokrotnie skazanej za przestępstwa. - O a może przetestujemy na waszych dzieciach? - spojrzał na przywódcę dalekiego kraju, któremu ogon na te słowa podwinął się pod siedzenie, twarz spąsowiała, z uszu poszedł dym, po czym ów przywódca, przełknął (co on mógł przełknąć) i bąknął po polsku:

- Oczywiście...

Na rządowej stronie USA czytamy, iż do przeprowadzenia eksperymentu medycznego na zdrowych polskich dzieciach poniżej 12-go roku życia, w tym na niemowlętach od 6-go miesiąca życia zgłosiło się osiem firm z Polski. (...)

Eksperyment ten będzie polegał na wstrzyknięciu trzem grupom dzieci: od 6 miesięcy do 2 lat, od 2 lat do 5 lat, od 5 lat do 12 lat preparatów inżynierii genetycznej mRNA firmy Pfizer w dawkach: małych, średnich i dużych w odstępie 21 dni.

- pisze PSNLIN


Prof. Fal, prawił, że gdyby w Polsce, ktoś zdecydował się na eksperymentowanie na zdrowych dzieciach poniżej 12 roku życia, to byłby to NIEBYWAŁY SKANDAL, bo nasze prawo nie przewiduje takiego postępowania. Tam prawo... Tutaj strona, na niej film, przytoczona wypowiedź pada w 19:30.


Polska jest jednym z tych państw, w których Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych zatwierdził badania kliniczne w zakresie stosowania szczepionki od 6. miesiąca życia, do 12. roku życia
powiedział rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz 30 kwietnia 2021.


Konia z rzędem temu, kto znajdzie jakąkolwiek merytoryczną informację nt. procesu i wyników eksperymentów firmy Pfizer na polskich dzieciach. Czy faktycznie miał miejsce? Ile to było dzieci? W jakich grupach wiekowych? Skąd? Czy były to dzieci będące pod opieką rodziców, którzy wyrażali zgodę? Czy były jakieś przypadki dzieci nie będących pod opieką rodziców, za które ktoś zdecydował?

Ponoć zgodę na cały eksperyment wydawał Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Środków Biobójczych. Konkretnie prezes tego urzędu. Co miał zrobić? Przecież swoich dzieci tam nie kierował. Wróci do domu. Jakoś to będzie. Nic nie wiadomo o procesie wydawania tej zgody. Tzn. trudno coś znaleźć.


Jednak 8 lipca 2021 r. RMF-FM coś napisał. Napisał:

Wstępne wyniki badań klinicznych stosowania szczepionki przeciw Covid-19 u dzieci, które nie mają jeszcze dwunastu lat, są obiecujące. W Polsce w badaniach bierze udział grupa 150 dzieci.

"Nie ma żadnych budzących obawy reakcji u dzieci, które biorą udział w badaniu" - podkreśla pediatra dr Łukasz Durajski. "My nie wiemy, który pacjent był w grupie placebo, a który otrzymał szczepionkę, ta informacja jeszcze nie jest ujawniona. Wśród wszystkich pacjentów, którzy byli szczepieni, nie było sytuacji niepokojących. Program trwa" - zaznacza.

A więc można odetchnąć. Znaczy 8 lipca, bo nie ma ŻADNYCH, po prostu żadnych, budzących obawy, reakcji u dzieci. U tych 150 zdrowych, polskich dzieci, którym Pfizer wstrzyknął, to znaczy polskie firmy, za zgodą polskiego urzędy, wstrzyknęły preparaty genetyczne, żeby zobaczyć jakie będą reakcje ich organizmów. Pytanie, u kogo, owe obawy miałyby się budzić. Bo u jednego człowieka dany objaw wzbudzi obawy, a u drugiego, póki "wolno dysziet cziełowiek" to obawy się nie budzą.


18 października 2021 dowiedzieliśmy się, od pana Andrusiewicza, że "w tej chwili wyniki badań klinicznych prowadzonych na dzieciach między 5 a 12 rokiem życia są przekazane do Europejskiej Agencji Leków". Warto zwrócić uwagę, że ci ludzie nie potrafią już mówić. Może nie mogą już mówić. To bełkot, to nie jest język polski. W tej chwili "są przekazane"? W tej chwili to znajdują się. W tej chwili znajdują się. Przekazane to były kiedyś. Mniejsza o to. Mniejsza, że oni ciągle bełkocą, jak jakieś dziwne istoty. Pan Andrusiewicz zaznaczył, że u dzieci pomiędzy 5 a 12 rokiem życia, "szczepionka ma blisko 100 proc. skuteczności"

- LINK


Więc jakie były skutki uboczne. I znów, nasz rząd i eksperci, nie ułatwiają dotarcia do danych. Bo i po co? Po co Polakowi dane? Jego przeznaczeniem, nie jest czytać dane. Jego przeznaczeniem jest izolacja, gdy zachoruje, a potem respirator i worek foliowy. Tam dane...

No ale jakiś tam raport - licho wie jak istotny i rzetelny - można znaleźć {TUTAJ} Dotyczy przedziału wiekowego 5-12 lat. Wynika chyba z niego, to po angielsku i specjalistyczne ujęcie, że ból odczuwało ok 75% dzieci, zaczerwienie i inne takie w miejscu wkłucia znacznie mniej. Gorączka, zmęczenie, ból głowy, dreszcze, wymioty, biegunka, bóle stawów, bóle mięśni od 2 do 40%. A to tylko w okresie 7 dni od podanego zastrzyku. Co będzie kiedyś? Może nic. Może... zapalenia mięśnia sercowego? Nie. Na pewno nie. Chyba nie. Nie wiadomo.

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka