57 obserwujących
891 notek
1085k odsłon
  238   4

Jak wróciłem pod bezpieczne skrzydła mafii sycylijskiej

Afryka dzika, dawno odkryta ma w nosie... covid. Może gdzieś na wysokich szczeblach tamtejszej władzy  zastanawiają się jak uniknąć tej białej głupoty, i płacą za to nieraz własnym życiem, czyli zawałem serca, lub zamachem stanu, ale czarne uliczki żyją sobie jak dawniej, po staremu, nic sobie nie robiąc z katastroficznych ostrzeżeń ministra Niedzielskiego.  Podobnie jest i u Iberów. Tutaj wprawdzie  obowiązek masek w pomieszczeniach zamkniętych jest wymagany i ściśle przestrzegany, ale już na ulicach panuje wolność obywatelska, czyli jak kto chce to tę  maskę nosi, a jak nie chce to nie nosi. Przy okazji nikt mnie zapytał z pograniczników kiedy schodziłem na ląd, czy mam aktualny test covidowy (miałem) albo paszport immunologiczny (nie posiadam). Nie, nic z tych rzeczy, takie pytania na odprawach nie padły. Z covidem i pandemią zetknąłem się dopiero po powrocie do Polski. Na lotnisku czekała na mnie bowiem grupa uzbrojonych ludzi z psem. Każdego z pasażerów pod kątem covidowym dokładnie prześwietlili. Ja z częścią tych, co to głupi i niebezpieczni, trafiłem na lewo, gdzie musiałem wypełnić formularz, iż powóciłem z daleka i udam sie na kawarantannę. Uzbrojony człowiek suchym tonem poinformował mnie, że obowiązuje mnie ona już od północy, oraz że zostanę elektronicznie zgłoszony do sanepidu, a więc zaraz, czyli rano będą o mnie w sanepidzie wiedzieli. Chciał również abym zrobił test covidowy na lotnisku, ale mu grzecznie podziekowałem za starania i poinformowałem, iż zrobię go w swojej przychodni następnego dnia rano. Zrobiłem. Oczywiście test wyszedł, co zrozumiałe, negatywny, i co ciekawe, przy okazji sprawdzili też tę moją kwarantannę, i wyszło im, że do żadnej kwarantanny mnie nie zgłoszono. Rubryka w sanepidzie z moim nazwiskiem była pusta. Jaki z tego morał? Ano taki że państwo bawi się w mafię i niczym sycylijska mafia pobiera sobie haracz od obywatela w zamian za opiekę nad jego zdrowiem :))) Jednym słowem ypowy polski  pierdzielnik i pażdzierze, a tutaj czytam, że deficyt mamy malutki, i wszystko rozwija się w naszym Kraju świetnie, a nawet jeszcze lepiej niż to zaplanowano. Nie wątpię, trudno nie mieć jak się naród obdziera za friko ze skóry. I to by było na tyle.

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale