Oglądam skrótami mundial i patrzę na twarz Infantylnego szefa FIFA, do którego pasuje bardziej określenie cwany gapa, zadając sobie przy tym pytanie kiedy wreszcie spadnie z tego swojego lożowego fotelika. Jego twarz wyraża bowiem ogromne cierpienie. Nie dziwię się, milion wypitych drinków na niekończącym się szlaku bankietowym musi robić swoje, no i na koniec ten ślad węglowy, który zostawia za sobą jego odrzutowiec,. Co na to obrońcy klimatu? Po za tym obrzydliwa uległość FIFowca i brak własnego zdania też robi swoje. Dzwoni do niego prezydent Trump i sugeruje mu, że czerwoną kartkę dla piłkarza USA, która wykluczała go z kolejnego meczu należy anulować. Infantylny stawia więc na baczność sędziów i kartka zostaje... anulowana. Niebywałe! Czyżby?
Kiedyś Blatter tak ustawiał łapkami FIFA rozgrywki mistrzowskie, żeby Niemcy byli zawsze na topie, co Gary Linekker sparafrazował słowami, iż piłka nożna to taka gra w w której biega jedenastu facetów, ale na koniec i tak wygrywają Niemcy. Na szczęście nie ma już Blattera, nie ma też w grze i samych Niemców. Nie, nie piję ze złośliwością, stwierdzam jedynie, że dobrze iż nasi się nie zakwalifikowali bo przykro byłoby patrzeć jak dostają baty nie tylko od Germanów, ale też od DR Kongo lub Wysp Zielonego Przylądka. Niemniej smutno patrzeć jak cały ten mundial robi z siebie piłkarski przekręt.
Mundial powinien być fair nagrodą dla najlepszych, a co mamy? Zlewkę, bełt podparty cudaczną 1/16 finału, przerwami w trakcie meczu przeznaczonymi na picie wody, z czasem być może i wódy, aby podrasować widowisko oraz koszmarną pracą sędziów.
Jak powinien wyglądać mundial? Moim zdaniem być jak wspomniałem organizacyjnie uczciwym. Im mniej drużyn na takiej imprezie tym lepiej dla samego widowiska oraz kibiców,j. Gra w grupach owszem powinna zostać, ale eliminacje do nich powinny być dużo sroższe niż obecnie. Jedna lub najwyżej dwie drużyny awansują z grupy, żadnych baraży. Na samych mistrzostwach natomiast awans dwóch pierwszych drużyn z grupy powinien być normą, ale później żadne puchary tylko mała przerwa 1-2 dni na regenerację oraz losowanie kolejnych grup złożonych ze zwycięzców z pierwszej tury. Dopiero wtedy powinny wejść do akcji mecze pucharowe. Wówczas okazałoby się realnie kto jest tak naprawdę mocny i kto zasługuje na dalszy awans do piłkarskiej elity świata.
Tego niestety nie ma, dlatego jest jak jest, można być słabym i awansować fartem dalej, co się nazywa w mediach sensacją. Można także być silnym i rozregulować się kompletnie, wypaść z rytmu gry, bo tego chcą reklamodawcy przerw na uzupełnienie płynów, ewentualnie przegrać po debilnych decyzjach arbitrów (na jaką cholerę więc cały ten VAR) i tym podobne.
Ale są też jaskółki, damskie jaskółki. Oto kobieta sędziowała mecz mężczyzn. Okropność, może jakby biegała nago po boisku więcej bramek by wówczas padło, bo obrona rywalizujących ze sobą drużyn byłaby nadmiernie skupiona na czym innym? Wszystko przed nami. Kto wie, skoro Infantylny podbił sobie oczy bankietami, to może podbije kolejny mundial kolejnymi ekstrawaganckimi propozycjami podrzuconymi mu z tylnego fotela?


Komentarze
Pokaż komentarze (13)