Pogodny Pogodny
173
BLOG

Wybory czy stan wyjątkowy?

Pogodny Pogodny Polityka Obserwuj notkę 7

Syreny, alerty i alarmy: eksplozja strachu. Coś nam grozi? Nie, na ten moment żaden atak, bo już dawno on nam zagroził i wszedł w krewetki. Jeszcze za czasów pierwszych rządów Donalda Tuska to się stało, kiedy to jego koalicjant w osobie niejakiego pana Gowina zapowiadał, że Ukraińcy będą najbliższej przyszłości nową elitą Polski, a było to powiedziane nim eks prezydent Duda wynał że jesteśmy sługami Kijowa.

To raczej z tego konkretnego kierunku dojdzie do potrącenia naszego domku z kart. Pojawił się wprawdzie na trasie, jakiś front gaśnicowy, ale co dla chłopa, wystarczy uziemić "szkockim niebem" szefa frontu, sam zaś front zdelegalizować, a żeby się nie odbudował zbyt szybko wprowadzić na kawałku kraju stan wyjątkowy, i szlus; hulaj dusza piekła nie ma. Chyba że...chyba że do rozgrywki i kraj nad Wisłą wejdzie milcząca do tej pory strona, czyli wojsko polskie. Historia polityczna wiele razy pokazała w dziejach że taki numer jest możliwy i całkiem przy tym zaskakujący poszczególne rządy, ale wówczas chroń nas Panie od takiego rozdania, bo wojna domowa wybuchnie natychmiast, w dodatku z aktywnymi w tej wojnie mniejszościami narodowymi. Taka akcja sprokuruje od razu wysłanie niemieckiej ekspedycji karnej z  Brukseli i amerykańskiej z Waszyngtonu. Tak więc, jeśli sam Bóg nam nie pospieszy z pomocą , przychodzi nie wejdzie ostro do tej gry, to Polska ponownie zniknie z mapy Europy. Na ten moment obstawiam więc:  mega cenzurę w mediach, delegalizację partii opozycyjnych, a wszystko to za sprawą ogłoszenia stanu wyjątkowego i powstanie kolejnej WRONY, tym razem uśmiechniętej. Tak czy siak, o wolnych wyborach raczej trzeba będzie zapomnieć, dlatego tak bardzo chciałbym się pomylić.

Pogodny
O mnie Pogodny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka