32 obserwujących
557 notek
709k odsłon
381 odsłon

Warszawska skarbówka jak antychrześcijańska IKEA

Wykop Skomentuj15

O wiele można oskarżać Neokatechumenat. Można mieć do niego pretensję, że jest ukrytą protestancką bombą o opóźnionym zapłonie w Kościele katolickim, lub że nazbyt chętnie odwołuje się w swoich rytach do wczesnochrześcijańskich tradycji przesiąkniętych duchem judaizmu, ale chyba nie o to że głosi on mowę nienawiści, lub że kantuje w jakiś sposób państwo polskie, a do takiego wniosku doszedł Urząd Skarbowy dzielnicy Bemowo w Warszawie.

W czym rzecz?

Otóż od początku swego istnienia w Polsce istotą Neokatehumentau jest głoszenie Słowa Bożego (pierwsze wspólnoty w Lublinie w zeszłym wieku). Jako że bycie we wspólnocie wymaga sporego trudu i hartu ducha, rokrocznie odbywają się tzw. misje (miejsca publiczne) będące później wstępem do katechez głoszonych już w parafialnych kościołach, które z kolei zawiązują wspólnotę neokatechumenalną. Jedna z takich misji zwana również akcją ewangelizacyjną odbyła się w Warszawie w dzielnicy Bemowo w osiedlowym parku. Jak informuje portal wpolityce.pl nie jest to żadne nowum. Neokatechumentat wpisał się bowiem w krajobraz stolicy dobre kilkadziesiąt lat temu i nikomu (nawet komunistom spod znaku Jaruzelskiego) publiczne zaproszenie do słuchania Słowa Bożego w jego parafii jakoś nie przeszkadzało. Do czasu. Tutaj cytat:

"Urząd  Skarbowy Dzielnicy Bemowo w Warszawie wystawił fakturę miejscowej parafii za akcję ewangelizacyjną, mimo że nie była ona organizatorem wydarzenia w osiedlowym parku. Akcję ewangelizacyjną w Forcie Bema zorganizowała jedna z warszawskich wspólnot neokatechumenalnych. Tego typu wydarzenia odbywają się w różnych miejscach stolicy od wielu lat. W reakcji na tę inicjatywę Urząd Dzielnicy Bemowo wystawił miejscowej parafii św. Jana Pawła II fakturę na kwotę 1529 zł za rzekome zajęcie nieruchomości, mimo, że to nie parafia była organizatorem zgromadzenia."

Można przypuszczać, że za takim działaniem urzędników stoi podlizanie się prezydentowi Warszawy , który sam wielokrotnie swoimi poleceniami udowodnił że z Bożą Nauką i samym Kościołem jest mu wyraźnie nie po drodze. Tymczasem:

 "Konstytucja RP w art. 53 zapewnia obywatelom możliwość swobodnego wyznawania i uzewnętrzniania religii. To oznacza, że miejsce publiczne może być sferą ekspresji religijnej, a władze państwowe i samorządowe mają obowiązek umożliwienia wiernym manifestowania swojej wiary. Ponadto kościoły i inne związki wyznaniowe nie są zobligowane do zawierania umów cywilnoprawnych z organami władzy w celu organizacji inicjatyw o charakterze religijnym, a tym bardziej do uiszczania opłat za użytkowanie gruntu związane z tymi zgromadzeniami."

Jeśli więc urzędnicy warszawskiej skarbówki tego nie wiedzieli, to właśnie się z tym zapoznali, a przy okazji również dowiedzieli, iż dopuścili się przestępstwa skarbowego. Z tego powodu -

"Instytut Ordo Iuris złożył w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Wola zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 271 § 1 Kodeksu karnego (poświadczenie nieprawdy przez funkcjonariusza publicznego) i art. 62 § 2a Kodeksu karnego skarbowego (nierzetelne wystawienie faktury)."


źródło cytatów

https://wpolityce.pl/kosciol/458053-parafia-ofiara-przestepstwa-skarbowego

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo