Nic nowego pod słońcem
prawda boli?!
3 obserwujących
208 notek
75k odsłon
  79   0

Moja filozofia życia

Moja filozofia życia

Wracam jeszcze raz do mojej dychotomicznej filozofii życia człowieka:

Tak jak wcześniej pisałem, uważam że teraźniejszość, to co się dzieje „tu i teraz”, jest „złotym środkiem” Arystotelesa, tj. optymalnym stanem i procesem, pomiędzy znaną przeszłością i nieznaną przyszłością.

Stan i proces ten bardzo łatwo zmienić – naprawić przyszłość, pokierować przyszłością.

Jeśli chodzi o przeszłość to jest ona zamknięta co do faktów - faktów, zaszłości, nie można zmienić.

Można jednak zmienić interpretację faktów – tym zajmuje się dziennikarstwo i tzw. polityka historyczna.

Z przeszłości można wyciągać różne fakty - dobór faktów, zdarzeń minionych, wiele mówi o człowieku i jego charakterze oraz celach.

Przeszłość zatem wpływa na teraźniejszość człowieka w sposób oczywisty.

Jak zatem na teraźniejszość człowieka wpływa jego przyszłość?

Jakaś przyszłość na pewno będzie - koniec świata jest bardzo mało prawdopodobny!, a własną i swojej rodziny przyszłość po swojej śmierci można zabezpieczyć, zaplanować.

Przyszłość człowieka wpływa na jego teraźniejszość w formie planów, planowania.

Przede wszystkim przy planowaniu trzeba brać tu pod uwagę tzw. naturalną kolej rzeczy, tj. to, co można dostrzec u innych starszych ludzi.

Dużą rolę mają tu ubezpieczenia (formalne – bankowe i nieformalne – znajomości) od przewidywalnych i nieprzewidywalnych zdarzeń.

Oczywiście są ludzie, którzy nic nie planują – żyją tylko jako następstwo reakcji na aktualne zdarzenia, ewentualnie tworzą aktualne zdarzenia pod wpływem bieżących podniet, impulsów, ale to i tak można nazwać planami: operacyjnymi (bardzo krótko-terminowymi).

„Nigdy nie było, żeby jakoś nie było!”

Nauczenie ludzi planowania przyszłości - tworzenia planów: operacyjnych, krótko-terminowych (taktycznych) i długo-terminowych (strategicznych), jest bardzo ważną potrzebą chwili.

W przeszłości takie planowanie było bardzo utrudnione, bo za PRL życie pojedynczego człowieka było mało warte, w każdej chwili mogło skończyć się nagłą śmiercią lub więzieniem (los człowieka był zaplanowany przez władzę) – nawet proste planowanie typu książeczki oszczędnościowe mieszkaniowe było niepewne, więc hasło: „żyj chwilą” było dominujące.

To się niestety obecnie powtarza na masową skalę, znowu dla władzy życie pojedynczego indywidualnego człowieka jest tylko statystyką.

Planowanie przyszłości niektórzy chcieliby ograniczyć tylko do planów finansowych, częste jest podejście: dobre zarobki obecnie i ”byle do emerytury!” – przy tym biedna emerytura nie jest uwzględniana.

Planowanie budżetu domowego (finansów) jest oczywiście bardzo ważne, ale nie mniej ważne jest planowanie działań rozwojowych, tj. takie wydawanie swoich pieniędzy (dbałość o swoje ciało i umysł, kursy, szkolenia, siłownia, nawiązywanie znajomości), które zapewni przyszłe dochody: twoje i twojej rodziny, dzieci.

Wniosek:

Twoja teraźniejszość nie jest dowolna: twoja przeszłość (historia osobista i państwowa) idzie za tobą, ale także ważna jest twoja inteligencja co do tzw. „narracji historycznej” i planowania przyszłości - kształtują twoje „tu i teraz”.

Pojęcia związane: bezpieczeństwo, minimalizacja ryzyka, pomyślność, szczęście, „opieka boska”, „nieodgadnione są wyroki boskie”, „człowiek strzela, pan bóg kule nosi”, itp.


Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale