Nic nowego pod słońcem
prawda boli?!
3 obserwujących
221 notek
76k odsłon
  102   0

Odwaga naukowa

Odwaga naukowa

Jest coś takiego jak odwaga naukowa, odwaga pójścia w nieznane, mając tylko logiczne myślenie za przewodnika (podporę i linę ubezpieczającą), w nadziei na rozsądne, przydatne, wyniki.

Niektórzy wybierają to bez świadomości ryzyka.

Kiedy pisałem moją pracę licencjacka wybrałem sobie swój temat własny, nie ruszany przez nikogo wcześniej.

Co prawda nikt od pracy licencjackiej, magisterskiej, nie oczekuje nowości, odkrywczości – raczej dobrego opanowania dotychczasowej wiedzy, rzemiosła.

Byłem bardzo niespokojny, że to taki nietypowy, niespotykany, temat.

Wydawało mi się, że w obecnych czasach opieranie się w rozumowaniu tylko na starych uznanych mistrzach: Budda, Konfucjusz, Heraklit, Sokrates, Arystoteles, Kant, Hegel – to za mało.

Promotor na mnie krzyczał, że to nie ten temat, który on chce, potrzebuje - tym niemniej zalecił poszperać jeszcze w bibliotece, i znalazłem, że 30 lat temu jakiś profesor (Władysław Stróżewski) zrobił prosty wstęp do tego tematu - a nawet był z tym na wykładach gościnnych w USA.

Znacznie mnie to uspokoiło, że lepsi ode mnie już ten temat zauważyli, że nie jestem pierwszy.

Tak jak tu piszę, prowadziłem teoretyczny wywód logiczny i pojęcia nie miałem do czego to doprowadzi – konkretny końcowy wniosek pracy, związany z kierunkiem studiów i tematem pracy, spadł mi dosłownie znikąd jako wynik ciągu logicznego rozumowania.

Co najśmieszniejsze, gdy promotor zaczął czytać moją pracę, to początkowo mocno protestował, ale gdy doszedł do połowy tekstu wyraził umiarkowaną akceptację, bo uznał, że mu się to przyda do jego własnej pracy pisemnej, a gdy przeczytał wnioski to z obrony pracy dostałem ocenę w zupełności zadowalającą.

Rozwijałem potem ten sam temat w pracy magisterskiej – i podobnie: inny promotor czytając powoli po kawałku ciągle pytał mnie: „No niby wszystko się zgadza, ale co to ma wspólnego z kierunkiem studiów?”, jego chyba też końcowe wnioski pracy zaskoczyły, i znowu bardzo pozytywna ocena z obrony pracy.

Odwaga głupiego można powiedzieć, ale trzeba mieć wielką wiedze, by sobie na to pozwolić, aby "zlekceważyć" promotora.

A jakby ktoś był ciekawy o czym pisałem to wszystkie moje prace pisemne są pod moim nazwiskiem na:

http://academia.edu


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale