SŁOWIAŃSZCZYZNA – MOJE PODEJŚCIE
Istnieje podobno w Polsce (sam osobiście się z tym nie spotkałem) rozwinięty tzw. „ruch rodzimowierczy” czy Rodzimowierstwo.
Dla mnie, na tyle ile o tym słyszałem, jest to śmieszne: przebieranki w ludowe siermięgi i modlitwy do „bogów rodzimych” wymyślonych żywcem według wzorca semicko-chazarskiego – podczas gdy Słowianie żadnych bogów nie mieli, mieli tylko animistyczny sposób rozumienia przyrody jako świat równoległy i niezależny niewidzialnych stworów związanych z elementami i siłami przyrody.
Moje podejście w sprawie kultury rodzimej słowiańskiej jest całkiem inne:
Po pierwsze wykluczam krytycznie z mojej kultury jakiekolwiek i wszystkie wzorce semicko-chazarskie – przede wszystkim z języka i ze sfery pojęciowej, bo na tym zakresie najbardziej nasza polska słowiańska rodzima kultura ucierpiała i poniosła szkody wskutek najazdu kultury obcej.
Przyjmuję domyślnie, że nasza polska słowiańska rodzima kultura posiada konstrukcję całkiem we wszystkich aspektach odmienną od obecnie powszechnie przyjętej z konieczności.
I jestem w stanie to uargumentować.
Przyjmuję, że nasza kultura rodzima słowiańska z racji swoich priorytetów: rodzina i ród: przodkowie i potomkowie – była kulturą wartości trwałych, tworzonych w materiałach nietrwałych jak drewno, a nie wartości tzw. artystycznych, ulotnych, słownych.
Przyjmuję po słowiańsku, że czasy się zmieniają i nie ma sensu „zawracać kijem Wisły”, „walczyć z wiatrakami” nowoczesności – trzeba po prostu uznać obecny stan kultury w Polsce, ale nie znaczy to zgody na odchodzenie od słowiańskich wartości kulturowych.
W praktyce oznacza to:
„Masz określoną ilość czasu i pieniędzy w swoim życiu – inwestuj to mądrze”.
Odrzucam zatem wszelkie tzw. „sztuki słowne”, które usiłują kształtować mi świadomość i zajmować mi uwagę w kierunku przez kogoś sterowanym: telewizja, radio, gazety, film, teatr, piosenka itd.
Stosuję zaawansowany dobór treści intelektualnych według moich osobistych priorytetów.
Bardzo w tym pomaga Internet, np. konkretnie portal „X” („Twitter”).
Jeśli znajdą się zainteresowani P. T. Czytelnicy – możemy ten temat wspólnie rozwinąć dalej.
--



Komentarze
Pokaż komentarze (1)