kbls kbls
167
BLOG

Zdana na siebie

kbls kbls Polityka Obserwuj notkę 0

Rzadko chwalę poltyków. Jeszcze rzadziej tych samorządowych, których zazwyczaj oceniam jednoznacznie jako początkujących karierowiczów, bądź emerytowanych działaczy wyrzuconych z głównego nurtu na mieliznę polityki. Faktycznie zainteresowanych losem naszej małej Ojczyzny ludzi jest doprawdy niewielu i zupełnie nic zdrożnego, że ten procent jest zachowany po przejściu na skalę polityków, przykładowo w Radzie Miasta. Jasne, zdarzają się wojownicy o reformy, zazwyczaj jednak albo ustają w walce tuż po pierwszych niepowodzeniach, albo kończą swoją sprawę i osiadają na laurach.

Samorządowcy mają jeszcze jedną poważną wadę, która sprawia że nikt ich nie lubi. Nie potrafią mówić nie, dzięki czemu składają tysiące obietnic, z których potem rakiem wychodzą, agitując że to przecież nie oni obiecali, i że nie teraz, a jeśli w ogóle to w przyszłej kadencji. Okres kampanii szczególnie to podkreśla, ale jest to obserwacja godna dziecka ze szkoły podstawowej nie będę się więc w nią wgłębiał. Po ostatnich wyborach prezydenckich w mieście Łodzi, gdzie tradycyjnie już niemal po porażce w pierwszej turze mojego kandydata, w drugiej głosowałem na mniejsze zło, identyczne przemyślenia naszły mnie w stosunku do pani Hanny Zdanowskiej, przez niektórych zwanej "małpą w czerwonym" z racji na kolor żakietów, który stał się jej znakiem rozpoznawczym. Przyznam zupełnie szczerze, że swój głos na nią oddałem na złość Dariuszowi Jońskiemu, którego ze szczerego serca nie znoszę i uważam właśnie za takiego początkującego gościa, o którym wspominałem w drugim zdaniu tekstu. Nie liczyłem, że pani Zdanowska przeprowadzi korzystne dla Łodzi reformy, właściwie to modliłem się, żeby jeszcze bardziej sytuacji nie sfafluniła. Okazuje się jednak, iż mój wybór... na pewno nie był wyborem błędnym.

Hania, jak to kobieta, przez pierwsze miesiące zajmowała się głównie malowaniem, pielęgnacją paznokci, ustanawianiem kolejnych asystentów w swoim otoczeniu i rozmyślaniem co tu zrobić. Hania, jak to kobieta, wraz z nadejściem wiosny nabrała jednak zęba. Hania, jak to kobieta, założyła spodnie i zaczęła działać. Od maja przestają działać dzielnicowe delegatury UMŁ oraz część wydziałów. 16 milionów złotych oszczędności. Brzmi nieźle, choć pozostają wątpliwości. Czy Zdanowska zdaje sobie sprawę, co oznacza zwolnienie 200 osób zatrudnionych w UMŁ? Czy nie będzie musiała ich zatrudnić za publiczne pieniądze w innym miejscu i za inne stawki? Czy nie będzie paraliżu? Pytań jest sporo, odpowiedź zaś póki co tylko jedna - jeśli Zdanowska ma czyste intencje, to definitywnie ma również potężne cojones. 

Udowodniła to zresztą razem z Radą Miasta także w sprawie likwidacji szkół. Przykra dla rodziców i uczniów prawda, że zakłady z taką ilością uczniów po prostu nie mają racji bytu nie przekonywała niektórych polityków. Sprawą zajął się ponoć sam Jarosław Kaczyński. Wszystko to na nic i w Łodzi niektóre szkoły mają właśnie swoje ostatnie 5 minut wątpliwej chwały i dogorywania w blasku fleszy. Rozumiem frustrację ludzi przyzwyczajonych do szkół z 10-osobowymi (sic!) klasami, ale jednak zdrowy rozsądek musi zwyciężyć. Od gimnazjum musiałem zapieprzać pół miasta autobusami, a jednak wyrósł ze mnie w miarę normalny człowiek. Nie grozili mi także pedofile, kilka razy może zdarzyli się kanaryjczycy z kontrolą biletu całorocznego niewidocznego. Korona dzieciakom z głowy nie spadnie, jak ruszą do oddalonych o kilka przecznic szkół, a oszczędność ma być całkiem galanta.

Reasumując Zdanowska jest póki co postacią o dziwo pozytywną. Choć nie ustrzegła się błędów jak na przykład rozdzielanie forsy na sport, czy sprawa stadionu miejskiego to i tak strasznie zaimponowała mi zdolnością wycięcia w pień armii ludzi z sektora urzędniczego, oraz upartością w forsowaniu ustawy o szkołach. Czas pokaże, czy jej intencje oszczędnościowe były szczere, na chwilę obecną... jestem zadowolony z prezydenta?!

kbls
O mnie kbls

Bez wątpienia rozkochany w Łodzi i futbolu, coraz mocniej wierzący w możliwość przemian, zlokalizowany i zadeklarowany na prawym skrzydle. Popisujący dla różnorakich portali, studiujący, niepalący.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka