53 obserwujących
5089 notek
1814k odsłon
400 odsłon

Aborcja zinstytucjonalizowana czyli adwokaci śmierci

Wykop Skomentuj13

Warto wrócić do kwestii aborcji, by przeanalizować aspekt społeczny. Zawsze trzeba przeanalizować oba aspekty, bo aspekt indywidualny to nie to samo, co aspekt społeczny.

Otóż wykreowane przez jednostki rzeczy warte upowszechnienia, zapamiętania muszą wejść do obiegu zinstytucjonalizowanego, jako że pamięć indywidualna to jedno, a pamięć społeczna to co innego, to instytucja.

Jednostki mogą, pod wpływem konkretnych, osobistych problemów i emocji, na które inni wpływu mieć nie mogą, podjąć decyzję o aborcji. Natomiast legalizacja tego procederu już na zimno, grozi wprowadzeniem groźnych mechanizmów. Chodzi o zakodowanie, w przestrzeni publicznej, w formie zinstytucjonalizowanej, przekazu głoszącego, że "aborcja jest OK".

I w tym momencie pojawia się konflikt, bo dowody pokazują, że pamięć indywidualna nie radzi sobie z konsekwencjami aborcji, podczas gdy pamięć zinstyucjonalizowana miałaby traktować ten proceder inaczej. Konflikt ten wybucha z całą jaskrawością w postaci agresywnych ataków na kampanię informacyjną proliferów.

Jednostki umierają, ale dzięki pamięci instytucjonalnej, nie umiera ich dorobek, zostaje on zachowany. Tak więc instytucja jest elementem chroniącym życie i jego dorobek. A tu mamy zamysł odwrotny - zinstytucjonalizować śmierć. Dzięki temu zamysłowi Holendrzy już podpisali wyrok na siebie, no chyba że pojawi się nowy generał Maczek i znów im dupę będzie ratował.

W przypadku próby wprowadzenia aborcji do katalogu rzeczy zinstytucjonalizowanych, dokonujemy rzeczy horrendalnej, wprowadzamy do katalogu śmierć. Do pamięci zostaje wprowadzony element antypamięci, do życia społecznego, śmierć. Decyzje o własnych narodzinach i własnej śmierci są poza naszym zasięgiem i tak powinno pozostać. Wprowadzanie do katalogu śmierci przez kuchenne drzwi powoduje zżeranie rakotwórcze zawartości całego katalogu, bo to wprowadzanie cywilizacji śmierci. Taki właśnie mechanizm tu działa i każdy adwokat aborcji musi się z tym zmierzyć, że jest adwokatem śmierci.

Doskonałym przykładem ewolucji dokonującej się pod wpływem wirusa śmierci jest życiorys Romana Giertycha.

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo