55 obserwujących
5730 notek
1998k odsłon
  206   1

Liberalni płaskoziemcy

Sfera liberalna jest domeną bezmyślności.

Liberałowie stali się płaskoziemcami. Bo czyż tezy płaskoziemców są pozbawione sensu ? Przecież każdy płaskoziemiec stoi twardo na ziemi i wie z konkretnego osobistego doświadczenia, kiedy stoi na płaskim, a kiedy na nierównym, wklęsłym czy wypukłym. No i wie doskonale czy podłoga w mieszkaniu jest prosta czy krzywa.

Z liberalami, a przynajmniej tymi z ostatniego naboru, jest podobnie. Na podstawie ograniczonego doświadczenia, na podstawie okrojonego skrawka rzeczywistości, albo wręcz wychodząc od osobistych idiosynkrazji potrafią, jak płaskoziemcy, wyciągać wnioski ogólne, sprzeczne z nauką.

A nauka, a konkretnie fizyka mówi:

" Jedną z cech zachowania zbiorowego, które wyłania się z lokalnych interakcji jest to, że ni8emozliwe jest wydedukowanie globalnego stanu układu na podstawie cech jego indywidualnych składników. Jest to najważniejsze przeslanie nauk fizycznych dla nauk społecznych: nie ulegajcie łatwej pokusie, by wnioskować z psychologii jednostki o zachowaniu grupy.:

Z kolei amerykański liberał Mark Lilla krytykuje obecny stan liberalizmu i upatruje jego upadku w procesie rozwoju polityki tożsamości, ktora odrzuciła ideę dobra wspólnego niezbędną dla prowadzenia racjonalnej polityki. Partykularyzm ideologii polityki tożsamości nawołującej do zgłębiania zakamarków własnej świadomości, nieświadomości i tożsamości zgubił liberalizm.

Ale te wszystkie krytyki liberalizmu nie sięgają ostatecznej przyczyny upadku tej ideologii, która tkwi w zignorowaniu zasadniczej koncepcji konstrukcji bytu społecznego, że w przypadku społeczności fundamentalnym pojęciem jest pojęcie przestrzeni społecznej, a skoro mowa o przestrzeni, to kolejny krok wymaga ustalenia wymiarów tej przestrzeni, czyli, w przypadku przestrzeni społecznej, musimy rozważyć kwestię relacji społecznych skladających się na tę przestrzeń.

Koncepcja przestrzeni społecznej wskazuje jakie relacje społeczne ją konstytuują i muszą być realizowane, a jakie koncepcje ideologiczne są wzięte z sufitu.

A takie relacje to - tu wystarczy odwołać się do ruchu Solidarność w latach 1980- 81, dzięki któremu w przestrzeni publicznej pojawił się takie głośne hasła jak "Nie ma wolności bez s/Solidarności" czy "Prawda was wyzwoli" - to prawda, miłość i wolność. A jezeli przejrzymy tezy wynikające z teorii ewolucj to okażą się one zbieżne z intuicjami ruchu Solidarności. Liberałowie postawili na wolność i przegrali, bo nie ma obiektów jedno- ani nawet dwywymiarowych. Operowanie w przestrzeni społecznej wymaga jednoczesnego operowania trzema wymiarami, trzema relacjami. Bo inaczej mamy do czynienia z fikcją.

Liberałowie odrzucili relację prawdy a to automatycznie oznacza ignorowanie nauki. Tymczasem fizyka mówi nam coś o konstrukcji obiektów i własności rozmaitych obiektów zwanej tolerancją na zginanie, rozciąganie itp.  Konstrukcje w przestrzeni społecznej też mają swoje granice tolerancji i liberałowie musieli przegrać, bo je naruszyli.

Tak więc liberalna jednostronność i wybiórcza skłonność do relacji wolności stała się przyczyną upadku tej ideologii. Co więcej tę wybióczość skrzętnie wykorzystał biznes porno i prostytucji, głosząc tezę o pracy seksualnej jako ostateczym etapie wyzwolenia kobiet z pęt tradycji.

Czytam w tygodniku Do Rzeczy artykuł o dywagacjach pewnej feministki z, o dziwo, tytułem doktorskim, aprobujących prostytucję jako normalną pracę seksualną. Jaskrawy przypadek liberalnego płaskoziemstwa. Ja rozumiem, że liberałom podoba się idea partnerstwa publiczno-prywatnego, ale w przypadku prostytucji to jest to partnerstwo cokolwiek naciagane i bedące świadectwem przywiązania do dwuznacznego okreslenia "dom publiczny".



Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo