Likwidacja państwa z dykty może być oglądana z różnych poziomów.
Przez kilkanaście lat nie można było nic zrobić ze sprawą zaginionej Ilony Wieczorek. Jednak za rządów PIS sprawa wreszcie ruszyła. To na dole skali działań.
A w megaskali, w obliczu kryzysu pandemicznego a następnie militarnego państwo zamontowało tarcze ochronne ratujące stabilność struktur gospodarczych i społecznych, odparło atak na wschodnią granicę, po wybuchu wojny zorganizowało błyskawiczną pomoc humanitarną i militarną dla Ukrainy oraz centrum dla Amerykanów na Rzeszowszczyżnie
To zrobiło wrażenie na Amerykanach, szczególnie po ich nieudolnej rejteradzie z Afganistanu. Ukraińcy też swoim oporem zrobili wrażenie. Warto więc jest inwestować w tym rejonie świata.
Pamiętacie państwo bajkę o trzech świnkach ? Warto sobie ją przypomnieć - jedna świnka urządziła sobie domek ze słomy, druga z drewna a trzecia z cegły i kamienia. Dykty wtedy jeszcze nie było. Który domek oparł się atakowi złego wilka ?.
Dykta była, owszem, przydatna dla niektórych cwaniaków, dla montowania rozmaitych wiosek potiomkinowskich i wytyczania obszarów bantustanu dla zwykłych, szarych ludzi. Ale na szczęście ta epoka minęła.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)