zetjot zetjot
369
BLOG

Globalna klapa

zetjot zetjot Polityka Obserwuj notkę 20

Co widać jeśli popatrzymy na górę lodową ? Czubek góry, reszty nie widać. A to ta reszta o wszystkim decyduje.

Podobnie w życiu - wchodzimy do sklepu, a tam wita nas inflacja. A skąd ona się bierze ?

Słychać powszechne narzekanie na inflację, lecz wszyscy zapominają o żródle inflacji a może nawet o praźródle.

Fajnie się żyło w konsumpcjonistycznym raju, ale to był raj na wariackich papierach i na kredyt, a teraz, wraz z upadkiem liberalizmu, bal się skończył i trzeba spłacać balu koszty. System konsumpcjonistyczny to przecież system bazujący na inflacji rosnących w nieskończoność oczekiwań konsumenckich, a może nie tyle konsumenckich co wyobrażeń marketerów i bankierów co do mozliwości nakręcania bezustannego wzrostu.

I tu się zatrzymajmy.

Czy państwo osobiście widzicie możliwość nieograniczonego wzrostu ? Proszę się zastanowić nad kwestią logicznie czyli systemowo.

Weźmy aspekt indywidualny - czy państwo rzeczywiście musicie zmieniać smartfona co parę miesięcy na nowszy model ? Czy musicie państwo jeźdżić suvem Audi i mieszkać w domu o powierzchni przekraczającej 150 m kw. ?

Jak państwo sądzicie - czy wasze potrzeby wynikają z głębi waszej osobowości, waszej biologii czy też są produktem reklamy rozmaitego rodzaju np reklamy stylu życia ?

Przejdźmy teraz do aspektu zbiorowego. Zgodnie z teorią natury ludzkiej, czyli natury społecznej, we współczesnym świecie, wasze potrzeby nie wynikają z waszej biologicznej natury, lecz są reakcją na bodźce aplikowane wam przez media, a te pracują na rzecz systemu konsumpcjonistycznego opierającego się na nakręcaniu koniunktury, z którą jest jak z jazdą na rowerze, bo jak przestaniesz pedałować, to się wywrócisz..

Jak w obecnej fazie wygląda system konsumpcjonistyczny czyli konkretnie gospodarka, która jest materialnym aspektem idei liberalnych ?

Gospodarka, która jest z natury rzeczy w interesie prywatnym lub grupowym na skalę globalną popada w ewidentny konflikt z państwem narodowym i interesami obywateli tych państw. Globalistyczna polityka gospodarcza popada w konflikt z polityką narodową.

Ale to nie jedyny konflikt. Zyski z gospodarki globalnej są prywatne lub grupowe, natomiast koszty (środowiskowe, klimatyczne, społeczne itede,) ponoszone muszą być przez obywateli, którzy muszą płacić coraz wyższe podatki przy jednoczesnej utracie zarobków na rzecz wielkich korporacji, oraz znosić inne uciążliwości społecznego rozpadu

Z tego wyciagam jednoznaczny wniosek, że system konsumpcjonistyczny jest nie do utrzymania.

W ostatnich kilkudziesięciu latach nie mieliśmy do czynienia z autentycznym, oddolnym a więc racjonalnym w miarę wzrostem, był to wzrost nakręcany odgórnie przez marketing i bankierów. Zatem jeśli jest inflacja na wejściu,  to musi być też inflacja na wyjściu. Słyszeli państwo przecież wielokrotnie o nakręcaniou koniunktury, a to jest przeceiż zabieg manipulacyjny, sztuczka marketingowa.

W systemie konsumpcjonistycznym powstała rozległa i gęsta sieć zależności, w tym zależności gospodarczych i jakiekolwiek zakłócenia w jednym miejscu sieci błyskawicznie się rozchodzą po całej sieci wywołując powszechne zakłócenia. Jedynym kontrolerem tego rodzaju zakłóceń może być państwo, lub porozumienie światowej finansjery.

Niestety pojawia się pokusa redukcji skali zakłóceń przez zmonopolizowanie decyzji przez jeden ośrodek, pełniący rolę czegoś w rodzaju rządu światowego czy centrali imperialnej jak w UE, ale byłby to krok fałszywy, redukujący niezbędne minimum różnorodności kulturowej i wolności.

Gdy w r. 2008 wybuchł kryzys finansowy, to zażegnano go pompując biliony w światowy system finansowy by utrzymać jego płynność i uchronić go przed rozpadem, który mógłby mieć niewyobrażalne konsekwencje na skalę globalną. Nie oglądano się na żadne ideologie rynkowe przeznaczone dla ubogich intelektualnie.

W przypadku pandemii i konsekwencji wojny wywołanej przez Rosję także zastosowano podobne środki w postaci różnego rodzaju tarcz chroniących infrastrukturę gospodarczą przed zapaścią.

Okazało się że w takich drastycznych okolicznościach nie ma żartów, nie ma mowy o żadnych fantazjach z wolnym rynkiem i trzeba reagować inaczej, bo zmienił się globalny system zależności. Niezbędne są interwencje w dużej skali na rozmaitych poziomach struktury społecznej.

A takie zabiegi mają konsekwencjwe finansowe i rodzą inflację. Nad inflacją można jednak zapanować, gorzej byłoby z próbami ożywienia gospodarczego trupa globalnej gospodarki po zapaści, gdyby tego rodzaju zabiegów nie podjęto.

W powszechnej mentalności dominuje jednak zdezaktualizowany obraz świata z poprzedniej epoki. I mamy tu do czynienia z problemami wykraczającymi daleko poza wyobrażenia co do gospodarki i ekonomii.

Bo inflacja nie ogranicza się tylko do kwestii cen na rynku.

Mamy inflację pomysłów marketingowo-finansowych na szczeblu gospodarczym choćby w postaci rozmaitych dziwacznych produktów finansowych i funduszy łowiących naiwnych.

Mamy wręcz fizyczną inflację biologiczną w postaci plagi otyłości.

Mamy inflację idei choćby w postaci polityki tożsamości, która dopuszcza mozliwość 254 rodzajów płci.

Proszę państwa, taką inflację, nie ograniczoną do jednego tylko zjawiska, powoduje system konsumpcjonistyczny, ktory pod wpływem ciężaru własnych wad i błędów jest skazany fizycznie na zawalenie się.

Więc nie dajcie się omamic tezom cwaniaków wmawiających nam, że to tylko chwilowe zawirowanie. Jest to bowiem globalna klapa systemu liberalnego.




zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka