zetjot zetjot
226
BLOG

Coraz trudniej o męża i coraz trudniej o żonę

zetjot zetjot Społeczeństwo Obserwuj notkę 5

Z hasłami równouprawnienia trzeba postępować ostrożnie, żeby nie sprokurować sobie kłopotów. Tak jak liberałowie bezmyślnie stawiająć na piedestale wolność indywidualną doprowadzili do upadku wolności, tak feministki walcząć o równość doprowadziły do pojawienia się kolejnych objawów nierówności.

Parę dni temu czytałem gdzieś tekst o kłopotach jakie mają mężczyźni ze znalezieniem żony, dzisiaj czytam w tygodniku Sieci artykuł " Coraz trudniej o męża".

Okazuje się, że jedno nie wyklucza drugiego. Panie mają problemy ze znalezieniem odpowiedniego partnera ze względu na liczbową przewagę, szczególnie w większych miastach oraz z powodu różnicy wykształcenia,  jako że kobiety z wyższym wykształceniem, mieszkające z reguły w miastach  ze szkołami wyższymi, preferują panów o tym samym statusie społecznym.

Jednocześnie badania pokazują, że to mężczyźni czują się bardziej samotni od kobiet. Odczucie samotności narasta w ostatnich latach, a to za sprawą smartfonów i cyfryzacji. Tak więć mężczyźni stali się ofiarami nowej nierówności i dyskryminacji.

Jednakże autorzy tego rodzaju analiz nie biorą pod uwagę czynnika najistotniejszego, czyli koedukacji w szkolnictwie. Chłopcy rozwijają się w innym tempie niż dziewczęta i ignorowanie tej różnicy przyczynia się do pojawiania się kłopotów w nauce u chłopców i ma konsekwencje dla ich dalszych losów i poziomu zdobywanego przez nich wykształcenia, a co za tym idzie dla ich szans na rynku matrymonialnym. Koedukacja okazuje się więc zabiegiem kluczowo destrukcyjnym.

Do tego szkoła stała się targowiskiem próżności i rywalizacji statusowej, co sprawę pogarsza.

No i w ten sposób określiliśmy jedną z przyczyn kłopotów z dzietnością. Bez likwidacji koedukacji czyli wyrównania szans dzieci, nie ma mowy o wzroście dzietności.


zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo