Trudno darzyć panią Ochojską, z uwagi na charakter jej poczynań, sympatią, więc proszę się nie dziwić, że ta postać napełnia mnie lekkim obrzydzeniem. Zajrzałem dziś do internetu żeby sprawdzić pogodę, a tam znów pani Ochojska. Skutek był taki, że gdy zacząłem potem przygotowywać śniadanie, zaczęło mnie mdlić.
Przypadek pani Ochojskiej zasługuje na szczególną uwagę ze względu na jej niepełnosprawność. Miałem dość długotrwały bliski kontakt ze środowiskiem osób niepoełnosprawnych, więc wiem, że ich spory odsetek wykazuje skłonności roszczeniowe, ma pretencje do całego świata i, co najgorsze, wykazuje się złośliwością i wredotą wobec innych.
Osoby takie jak pani Ochojska zbyt często zapominają, że inni ludzie nie mają wobec nich żadnych automatycznych zobowiązań i tylko społecznej wielkoduszności i solidarności okazywanych przez innych mogą jako tako egzystować.
Wygląda na to, że pani Ochojska znalazła doskonały obiekt na którym może skupić swoje niewątpliwe frustracje, z którymi sobie ewidentnie nie radzi. Państwo polskie, rządzący i ich zwolennicy. Niedobrze mi się robi kiedy o niej myślę. A pani Ochojska wcale nie jest odosobniona, co widać po protestach w Sejmie.
Pani Ochojska jest też, z uwagi na tę wredotę, doskonałym obiektem do użycia przez system, jako narzędzie do siania anarchii i zamętu, podobnie jak spora liczba innych niezrównoważonych osobników na jego usługach. Koniec pani Ochojskiej nietrudno przewidzieć, bo widać, że posuwa się esktremalnie daleko w tej swojej wredocie i stanie się niewygodna dla systemu i zostanie przezeń w końcu wypluta, bo przysparza mu przeciwników.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)