Chyba już wszyscy rozumiemy jaką rolę spełnia pani Karolina w s24.
Nie nazwał bym jej prowokatorką, bo jest przecież wykorzystywana przez redakcję s24 do realizacji celów komercyjnych tego portalu. I z tego zadania wywiązuje się znakomicie choć antymerytorycznie względem poruszanych tematów.
Moje ostatnie polemiki z panią K. służyły ostatecznemu ujawnieniu metody pani Karoliny i stopnia poparcia jej przez komentatorów będących zwolennikami tego rodzaju blogowania. Nie wchodzą oni do s24 by rozważać kwestie poważne, lecz by w ramach kontynuowania rozwoju własnych kompleksów, atakować ludzi wyrażających poglądy zagrażające ich dobremu samopoczuciu uderzające w te kompleksy i wywołujące dysonans poznawczy. Inni uzytkownicy traktują s24 jako miejsce ekspresji dla swoich osobistych idiosynkrazji, związanych z rozmaitymi sferami życia społecznego, najczęśćiej skrajnie marginalnymi jak np. idee słowiańszczyzny czy obsesje antyżydowskie lub antykatolickie. Efektem tego jest zalanie s24 przez badziewie.
Celem s24 jest analiza polityki, ale analiza unikająca bieżączki emocjonalno-politycznej, która s24 zdominowała, zapewne ze względów komercyjnych. Zasadniczym merytorycznym celem s24 powinna być analiza zjawisk społeczno-politycznych oparta o szeroki kontest i w dłuższej perspektywie, szczególnie ugruntowana w teorii ewolucji i naukach szczegółowych. Czyli ma to być analiza z perspektywy długofalowej.
Takiemu celowi nie służy aktywność wiodących badziewiaków.
Aktywność s24 przypomina mi w dużym stopniu aktywność mrówek rozbudowujących swoje mrowisko na trasie budowy autostrady. Mrówkom trudno się dziwić, ale ludzie to nie mrówki przecież i mozna od nich oczekiwać czegoś więcej.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)