Temu powszechnie akceptowanemu w Chinach powiedzeniu towarzyszyło drugie sprowadzające je na poziom personalny: "najmierw trzeba myśleć o innych, a potem o sobie".
Okazuje się, że w Chinach to działa. Jak to państwo wytłumaczą ?
Sformułowanie tytułowe jest też zgodne z teorią przestrzeni społecznej opartej na teorii ewolucji, wygląda więc na to, że model chiński jest bardziej zbliżony do ludzkiej natury niż europejski. Więc przypuszczam, że większość salonowiczów takiego sformułowania by, na swoją szkodę, nie zaakceptowała. Może budzić zdziwienie fakt, że myślenie zachodnie zostało zdominowane przez błędnie sformułowany paradygmat polityczno-społeczny co poskutkowało gigantycznym chaosem społecznym.
W Chinach od czasów starożytnych rządzeniem zajmowała się doskonale wykształcona profesjonalna klasa mędrców, którzy tworzyli niespotykaną dotychczas nigdzie na świecie merytoryczną warstwę biurokracji, do której można było się dostać po zdaniu trudnych egzaminów państwowych. Cesarz także miał nieco do powiedzenia, lecz faktycznie był figurantem, a realna praktyczna władza należała do owej biurokracji, na czele której stał kanclerz, druga osoba w państwie.Wejście do klasy nie było więc uwarunkowane pochodzeniem, byo uwarunkowane merytoryką. Całe państwo oparte było na zasadach, trudno powiedzieć, że ideologii, bo to było coś znacznie poważniejszego niż ideologia, konfucjańskiej.
Dlatego ta cywilizacja przetrwała niemal cztery tysiące lat.Znacie państwa podobny przypadek ? Warto dodać,że nie była to cywilizacja rozwojowa, jako że jej celem byłoa harmonia społeczna obejmujaca wszystkie człony składowe tej cywilizacji od dołu do góry. Od dołu do góry, proszę zapamiętać, bo to doły składające się z wiejskiego chłopstwa stanowiącego podstawową klasę obywatelską, ten system akceptowały.
Jest rzeczą zdumiewająćą to, jaką ignorancją cechują się ludzie Zachodu jeśli chodzi o znajomość systemu chińskiego. Niech ktoś mi spróbuje z marszu wyjaśnić jakim cudem taki system mógł przetrwać te bagatela, cztery tysiące lat. Żeby to było mozliwe to musi się za tym coś kryć, jakaś istotna a lekceweażona prawda.
Warto dodać, że ta cywilizacja nie tylko przetrwała te 4000 lat, lecz teraz, po przejęciu pewnych wzorów z Zachodu, dynamicznie się rozwija w tempie niedościgłym dla Zachodu. Co się za tym kryje? Jaki to mechanizm to sprawia ?
Skutek przyjętych przez Chińczyków założweń był taki, że już w średniowieczu rozwinęło się w Chinach społeczeństwo protonowoczesne z bogatą kulturą masową, w której drukowano miliony książek i wystawiano sztuki w dziesiątkach miejskich teatrów.
Przeciętne głąby produkujące się w internecie, a także w salonie24 nie są w stanie przyjąć takich faktów do wiadomości. a co dopiero zinterpretować, bo to przeczy przyjętym ideologicznym stereotypom.
Tymczasem Zachód pogrąża się w upadku, którego przyczyny starałem się przedstawić w wielu tekstach, lecz mało kto jest w stanie wskazać istotne, strukturalne przyczyny kryzysu, poza zdawkowymi lamentacjami na temat upiornych ekscesów lewactwa. Kolejna tajemnica dla ubogich intelektualnie.
A wystarczyłoby przeanalizować głębokie czynniki stanowiące o ewolucji społecznej w Chinach i na Zachodzie.
Ograniczę się więc tylko do kwestii jakości kadr na Zachodzie, nieporównywalnej z kadrami w Chinach. Na Zachodzie do władzy doszli demagodzy i uczniowie czarnoksiężnika, ludzie aroganccy, ignoranccy, zadufani i przepełnieni pychą, o kompetencjach takich jakie prezentują Rafał Trzaskowski czy Sławku Nowaku czy te zdziry z Parlamentu Europejskiego.
Do pewnego momentu cywilizacja Zachodu była dość precyzyjnie działającym urządzeniem, lecz niestety instrument ten dostał się w ręce uczniów czarnoksiężnika, którzy go nie potrafili obsługiwać i nie mają pojęcia o tym co czyniło go tak efektywnym w przeszłości. W efekcie mamy to co mamy. W odróżnieniu od tego modelu model chiński jest stosunkowo prosty w obsłudze więc ma obecnie przewagę.
Ale trudno mieć pretenske tylko do tych majsterkowiczów, których przecież ktoś wybrał i to ci wyborcy ponoszą największą odpowiedzialność za ten stan rzeczy, dowodzący braku kompetencji obywatelskich.


Komentarze
Pokaż komentarze (38)