Pamiętacie państwo film z Michaelem Douglasem sprzed kilkunastu a może i więcej lat, w którym bohater, nabuzowany negatywnymi przeżyciami i emocjami, jadąc zakorkowanymi ulicami, traci samokontrolę i wpada w szał ?
Film jest świetny. Ale jest to czysta sztuka dla sztuki, nie ma w nim ani szczypty realizmu kulturowego. Taka rzecz nie mogłaby się przydarzyć w systemie zachodnim. Natomiast nie byłaby niczym nadzwyczajnym w sytemie chińskim, bo te dwa systemy oparte są na innych mechanizmach i inne są efekty zakłóceń tych mechanizmów. Znawcy azjatyckich obyczajów notują takie przypadki, które [pokaqzują, że brak tam indywidualistycznych mechanizmów samokontroli. Są tam mechanizmy kontroli w ramach grupy, ale gdy te z jakiegoś powodu zawiodą, jednostka wpada w niekontrolowany amok.
Skoro mowa o Chinach, to niedawno pojechał tam pan prezydent Macron w towarzystwie von der Leyen w celu który trudno zrozumieć i co do realności którego sam prezydent Macron powinien sobie zdawać sprawę. Oboje mówili zapewne o prawach człowieka, wartościach i interesach europejskich, i współpracy z Chinami, dystansując się do polityki USA i to wszystko z perspektywy zachodniego pseudouniwersalizmu i przy braku pojęcia o chińskiej perspektywie kulturowej i politycznej.
To co napisałem wyżej jest tylko wstępem do mojej oceny mozliwości dyskusji z użytkownikami salonu24. Bariery mogą być jak widać, nie tylko na poziomie kultur zbiorowości, ale także na poziomie zindywidualizowanym jak w s24, gdy większości narzucono optykę liberalną a do tego niektóre jednostki zostały poddane systemowemu, w tym wypadku liberalnemu praniu mózgów. Nie da się dyskutować, gdy brak jest dyskutantom odpowiednich kompetencji informacyjnych i gdy króluje ignorancja co do charakteru posiadanych zasobów i ograniczeń intelektualnych, kulturowych i cywilizacyjnych będących efektem kultury indywidualnej jak i zbiorowej. A do tego jeszcze może brakować, z przyczyn czysto politycznych, dobrej woli.
Skoro mowa o dobrej woli, to warto wrócić do owego filmu i stwierdzić, że szaleństwo jakiemu uległ bohater grany przez Douglasa, jednak realizuje się w systemie zachodnim, ale w zupełnie innej postaci na naszych oczach i w formie szczegolnie politycznej, w postaci wojny kulturowej, polityki tożsamości i przy świadomym odrzuceniu przez liberałów kryteriów przyzwoitości. Proszę popatrzeć, jak łże Tusk. W żadnym innym systemie takie zachowania nie byłyby tolerowane.
Większość użytkowników s24 padła ofiarą iluzji propagowanych przez liberalizm, który uznał się za ideologię uniwersalną. A ideologia, jak to ideologia, zawsze jest oparta na idei wyrwanej z kontekstu i nie może być uniwersalistyczna. Do statusu cywilizacji uniwersalnej mogło aspirować chrześcijaństwo, które wygenerowało niezwykle bogatą kulturę, ale liberalizm, który chrześcijaństwo odrzucił, stracił automatycznie mandat do pełnienia takiej uniwersalnej roli.
Żeby być w zgodzie z pełnymi faktami, dodać należy, że do statusu cywilizacji uniwersalnej może także aspirować cywilizacja konfucjańska, choć z zupełnie innych przyczyn.
Do tego ograniczenia liberalizmu trzeba jeszcze dodać ograniczenie związane z europocentryzmem. Na te dwa ograniczenia w megaskali nakladają się w skali mikro zindywidualizowane braki edukacyjne determinujące zakres kompetencji. I jak tu prowadzić dyskusję ?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)