Czy w s24 istnieje życie intelektualne ?
Bywa, że się pojawia, gdy tekst opublikuje np. @marek.w, ale zaraz potem znika.
Dzieje się tak za przyczyną biznesowego modelu panującego w liberalizmie/konsumpcjonizmie, gdzież mamy do czynienia z przeżywaniem, lub ujmując dosadnie, przeżuwaniem emocji antypisowskich. Wszystko się kręci wokół emocji antypisowskich - jedni je nakręcają, inni z nimi walczą. I tak to się kręci.
Mamy do czynienia z bezwładem bądź bezradnością intelektualną, wynikającą z ignorowania przechyłu liberalnego, który sprawia, że dominuje indywidualistyczna emocjonalność, celowo pobudzana przez algorytmy cyfrowe. I prawdę powiedziawszy, nie jest to żadna indywidualistyczna emocjonalność, lecz spreparowana specjalnie emocjonalność spartyukularyzowana, zafiksowana na ograniczonym skrawku rzeczywistości.
Weźmy przyklad sztandarowy, panią Karolinę, której teksty są chętnie popularyzowane przez redakcję s24.
Pani Karolina jest zupełnie nieświadoma faktu, że została wychowana w określonej rodzinie, w określonym środowisku i pod wpływem określonych mediów szerzących określone wizje świata i idee, i te wszystkie czynniki pracowały w trybie liberalnym, w którym bożyszczem są pragnienia i przeżycia indywidualne, co skończyło się ukształtowaniem takiej akurat mentalności. I tu już na pierwszy rzut oka widaać tę sprzeczność między społecznym wpływem poprzez wychowanie a indywidualistycznym/spartykularyzowanym nastawieniem umysłu na przeżywanie. Pani Karolina po prostu nie zdaje sobie sprawy z tego przemoznego wpływu, jej się wydaje, że jej myśli, uczucia i przeżycia wyrastają, ot tak sobie, spontanicznie i autonomicznie z jej neuronów.
Nic bardziej błędnego pani Karolinie nie mogło się przydarzyć. Umysł pani Karoliny w efekcie tych wpływów i sprzeczności jest zupełnie rozdarty i zagubiony, nie ma pojęcia o związku indywiduum z otoczeniem społecznym, czemu nonstop daje wyraz w swoich tekstach i komentarzach. To nie pani Karolina autonomicznie generuje swoje mniemania, to zewnętrzne chaotyczne bodźce konfrontują ją z zaprogramowanymi przez otoczenie umysłowymi reprezentacjami relacji społecznych: poznawczych, uczuciowych i wolicjonalnych.
Na zakończenie małe zastrzeżenie: pani Karolina prywatnie może zachowywać się zupełnie inaczej niż ten jej obraz jaki wyłania się z jej tekstów i komentarzy. Sądzę tak po sobie, bo choć jestem w zachowaniach ekstremalnym indywidualistą, to jeśli chodzi o moje teksty i komentarze, to one wyrażają moje przekonanie o dominującej roli relacji społecznych w cywilizacji.
A dowodem na brak zainteresowania życiem intelektualnym może być ilość wizyt na blogu Krzysztofa J. Wojtasa. Zamiast tego popularnością cieszą się bijatyki i harce pseudopolityczne.
Zajmuję się tu fenomenem pani Karoliny, jako że jest ona najwyraźniejszym ucieleśnieniem tendencji i upadku liberalizmu. Niech się nie cieszą inni badziewiacy, że ich tu nie wymieniam, bo przecież oni też przynależą do tej samej kategorii.
W toku dyskusji okazuje się, że komenatorzy nie rozumieją prostych pytań:
Czy wolnośc jest czymś konkretnym, realnym czy też czystym wymysłem, spekulacją ?
A jeżeli wolność jest czymś realnym, to gdzie ona konkretnie tkwi, tak jak wiadomo, gdzie jest sprzęgło lub hamulec w samochodzie ?
Jak można rozmawiać o wolności, jeśli nie wie się konkretnie, czym ona jest ?
Inny podobny problem, który przyczynia się do zamieszania, to analiza cywilizacji. Jeżeli zaczynamy analizować cywilizację, to pierwsza i podstawowa rzecz jaką musimy zrobić to osdniesienie do mechanizmów ewolucji. Ewolucja gatunku ludzkiego odbywala się w przestrzeni społecznej, więć drga rzecz, którą musimy zrobić, to opis tej przestrzeni społecznej i jej wymiarów.
Wszelkie inne koncepcje opisu cywilizacji sensu nie mają bo podłożem jej rozwoju są konkretne elementy realnie tkwiące w strukturach społecznych, m.in. takie właśnie jak wolność, a nie jakieś dowolnie dobrane etykietki opisujące raczej mentalność i mniemania autora zamiast realnej rzeczywistości.
Na zakończenie trzeba wrócić do podstawowego obiektu zainteresowania salonowiczów, jakim jest polityka. Polityki nie można uprawiać poza cywilizacją i jej kształt musi być zgodny z kluczowymi ideami danej cywilizacji, A te opisałem powyżej. Kółko się zamknęło. Na tym polega systemowe podejście do analizy politycznej.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)