Obserwacja systemu tzw.III RP przekonuje, że kastę sądowniczą należy po prostu przepędzić i wyciągnąć wobec niej surowe konsekwencje. W systemie prawnym powinien funkcjonować, tak jak w konfucjanizmie, zwyczaj dostosowywanie wysokości kary do statusu przestępcy. W stosunku do sędziów, którzy sprzeniewierzają się moralności i prawu powinien funkcjonować mnożnik 5x lub nawet 10x. Choć najwłaściwszym instrumentem byłby tu topór katowski. Bo jak się poczyta informacje na temat działalności niektórych, to scyzoryk sam się w kieszeni otwiera.
Od dawna twierdzę, że kastę należy rozpędzić na cztery wiatry, ale nie powinien tego robić rząd, lecz ludzie. Właśnie słyszeliśmy o zachowaniu pani Gersdorf, a teraz dochodzi kwestia wyroku opisanego w tym linku:
https://www.salon24.pl/newsroom/1221207,znany-ekonomista-oburzony-aparat-panstwa-napadl-na-czlowieka-czas-ujawnic-nazwiska-winych
https://wpolityce.pl/polityka/648068-zawsze-przeciwko-prawicy-zaskakujaca-zbieznosc-decyzji
Jest po temu kilka powodów teoretycznych, teoretycznych lecz mających swoje przełożenie konkretne w funkcjkonowaniu tej instytucji.
Po pierwsze, sądownictwo nie zostało zdekomunizowane po r. 1989. Po drugie, sądownictwo takie nie ma nic wspólnego z systemem demokratycznym. Obie te przyczyny łączą się w dysfunkcjonalny koktail.
Są też przyczyny konkretne z obserwacji funkcjonowania - tu po prostu wieje zgrozą. Idiotyczne wyroki, długotrwałość postępowania i polityzacja oraz zwykłe wariactwo.
Ale na tym nie koniec. Być może, że te oczywiste dysfunkcje są spowodowane czynnikami jeszcze głębszymi i sądownictwo w takiej postaci jest po prostu błędem cywilizacyjnym.
Z lektury "Chińskich metamorfoz" Krzysztofą Gawlikowskiego okazuje się, żę przez 4000 lat Chińczycy obywali się bez sądów. Życie społeczne regulowane było przez moralność i obyczaj, na straży którego stały wspólnoty: rodzinne, rodowe/klanowe i sąsiedzkie, a także władze państwowe, a szczególnie warstwa merytorycznej biurokracji składającej się z mędrów, której rolą było kształtowanie postaw moralnych ludzi. Tego rodzaju socjalizacja ludzi bardzo ograniczała przestępczość. Dopiero intensywne kontakty gospodarcze w ostatnich dziesięcioleciach zmusiły kraje konfucjańskie do wprowadzania formalnego prawodawstwa, ale modyfikowanego przez kulturę konfucjańską.
Czasami , choć bardzo rzadko, napotykam termin "jurysprudencja" i wtedy śmiać mi się chce. He, he - prudentia. Co jak co, ale z dzialaniem kasty to w żaden sposób się nie rymuje. Rozważny namysł ? Nie ma w nim miejsca ani na namysł ani na rozwagę.
Mój postulat zaorania "wolnych sądów", po cyrku z procesem Kramek v. Sakiewicz, nadal aktualny.
https://niezalezna.pl/456322-zaskakujace-tlumaczenie-sadu-po-procesie-kramek-sakiewicz-przypudrowanie-blamazu
https://niezalezna.pl/484960-sedzia-piwnik-dla-gp-a-moze-opcja-zerowa-w-polskich-sadach-zal-mi-tego-ze-nie-zaluje-pracy-w-sadzie
Pani Piwnik mówi to samo co ja.
Nie ma miejsca w Polsce na V kolumnę, więć ją należy przepędzić.
https://wpolityce.pl/polityka/649724-sprawa-turowa-skurkiewicz-sad-wbija-sztylet-w-nasze-serce



Komentarze
Pokaż komentarze (22)