Napisałem tekst o patologii krążącej po Polsce i propagującej patologię na lewo i na prawo. Spróbujmy jednak dokladnie określić tę patologię. Oczywiście mówiąc o patologii możemy mówić o jej dwócg zakresach. Jeden to patologia materialna, biologiczna. Druga to patologia w wymierze społecznym, duchowym. Ta pierwsza jest względnie łatwa do ustalenia, choć pojawiły się zideologizowane próby uznania tej patologii za nową normalność. Trudniej jest w przypadku patologii społecznej, bo trzeba ustalić krytweria, przy pomocy których patologię możemy wskazać.
Życie społeczne toczy się w ściśle określonych ramach ewolucyjnych w przestrzeni społecznej i trzeba przede wszystkim ustalić wymiary/relacje, które służą do tworzenia struktur społecznych. Trudność zwiększa istnienie różnych modeli cywilizacyjnych, takich jak model zachodni, oparty na chrześcijaństwie czy model chiński, konfucjański, o innych nie wspominając. To zróżnicowanie może rodzić pokusy relatywistyczne, na które należy uważać.
Ramy cywilizacyjne czy przestrzeń społeczną w cywilizacji zachodniej opartej na chrześcijaństwie wyznaczają kluczowe relacje takie jak prawda, miłość i wolność, pojmowane łącznie, bo byty jednowymiarowe czy dwuwymiarowe nie istnieją.
Zatem jeżeli spotykamy w przestrzeni publicznej hasła czy ideologie lub też działania sprzeczne z wyżej podanym pakietem relacji to jest rzeczą oczywistą, że mamy do czynienia z patologią. Równie oczywistą kwestią jest konieczność usunięcia takich patologii z życia społecznego.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)