zetjot zetjot
186
BLOG

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy partie

zetjot zetjot Polityka Obserwuj notkę 16

Salonowcy nie rozumieją istoty społeczeństwa.

Salonowcy nie rozumieją celu narzędzie społecznego jakim jest partia polityczna i jak wyglada technologia użytkowania tego narzędzia.

Partia polityczna jest narzędziem w rękach społeczeństwa służącym do projektowania przyszłości i organizowania zbiorowego życia. Ale jak to z narzędziami bywa można je wykorzystywać do celów dobrych lub złych, można też tworzyć odgórnie podróbki, takie wioski potiomkinowskie jak Platforma Obywatelska, Ruch Palikota, Nowoczesna czy ostatnio Hołownia. To nie są partie sensu stricto, to są słupy, służące pewnym celom ukrytym.

PIS jest narzędziem, rozwijanym oddolnie przez wiele lat, które doskonale, dzięki wielu kongresom analitycznym i programowym, rozgryzło obiektywną naturę i mapę aktualnego stanu polskiego społeczeństwa, jego strukturę i zaproponowało, a następnie wdrożyło odpowiednie technologie rozwojowe, które się sprawdziły. To był zakres działania, w którym takie narzędzie potrafi się dobrze sprawdzić, bo dobro wspólne nie jest żadną tajemnicą.

Natomiast nie wszyscy są dobrem wspolnym zainteresowani i na ten brak zainteresowania a może nawet niechęć do dobra wspólnego narzędzie takie nie ma wpływu.

Ale umiejętność rozeznania stanu społeczeństwa nie oznacza ani umiejętności ani konieczności sterowania wszystkimi aspektami zycia spolecznego w tym sterowania umysłami. Ludzkie umysły podlegają najrozmaitszym wpływom i widzimy to w s24 codziennie jak rozmaici komentatorzy plotą najrozmaitsze bzdury o społeczeństwie i jego aspektach właśnie. Plotą ludzie idiotyzmy we własnym zakresie, a od narzędzia jakim jest partia PIS wymagają boskich niemalże kompetencji.

Jak partia, będąca tylko narzędziem, ma wyprodukować coś sensownego w kooperacji z takimi idiotami, którzy o istocie rzeczywistości nie mają zielonego pojęcia ?

Społeczne zbiorowe efekty indywidualnych idiotyzmów są nieprzewidywalne i  15 października mieliśmy dowód szaleństwa Julek. "Szaleństwo" to nie określenie będące owocem  mojej licentia poetica, to merytoryczne określenie aktualnego stanu umysłów w upadającym systemie liberalnym. Społeczna przestrzeń została naruszona, zmalało niezbędne "atmosferyczne" ciśnienie społeczne na ludzkie umysły i nastąpiła niekontrolowalna  eksplozja ludzkich umysłów pozbawionych zewnętrznego rusztowania podtrzymujacego normalność. Mówiąc krótko i po prostu: odbiła szajba.

Napisałem, że partia jest narzędziem w rękac społeczeństwa. Co to znaczy "w rękach"? Oznacza to po prostu, że poza partią potrzebny jest dynamiczny, wieloaspektowy ruch społeczny, który partię pcha w określonym kierunku.

A idiotom na odzyskanym sejmowym śmietniku wydaje się, że ten Titanic to ma dopiero przyszłość. Po przeszło 100 latach zapomnieli nie tylko o tym, jak sie rodził faszyzm, ale także o ostrzezeniu Titanica.




zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka