Kto wygrał wybory ?
Pytanie proste, odpowiedź też prosta, a mimo to, wskutek rozpadu umysłu, niektórzy mają problemy z odczytaniem rzeczywistości.
Jeżeli zastosujemy logikę, nie powinno być prob,lemu. Dziedziną, w której najwyraźniej widać kwestię "wygrywania" jest sport. I zastosowanie ma logika sportowa. Wygrywa, co jest oczywistością, ten kto zajął pierwsze miejsce.
Ale mamy też pytanie drugie: kto otrzymuje puchar ?
Byłoby rzeczą, której sobie nikt zdrowy na umyśle nie wyobraża, że puchar mógłby otrzymąć ktoś poza zwycięzcą. Ale, jak zaznaczyłem, dotyczy to zdrowych na umyśle, a rozpad zdrowie wyklucza..
Postawmy wreszcie pytanie trzecie: z jakim celem przystęþował do konkurencji nasz sportowiec ? Odpowioedżź jest prosta zadnych innych celów poza wygraną uwieńczoną zdobyciem pucharu.
No to wróćmy do wyborów.
Kto zajął pierwsze miejsce ? - Odpowiedź brzmi: PIS.
Komu należy się władza? - Odpowiedź brzmi: PISowi.
A teraz się rozejrzyjcie: czemu ci którzy wybory przegrali nagle zgłaszają roszczenia do pucharu, do władzy ?
Zadajmy im pytanie po co im ta władza ?
Czy przedstawili jakiś program użycia tej władzy ?
Jaki był ich rzeczywisty program ? Odsunąć PIS od władzy? Nie trzeba odsuwać PIS, bo kadecja sama się kończy.
To po co im wybory ? Żeby nie dopuścić PIS do władzy.
A po co niedopuszczać PIS do władzy ? Żeby to oni mogli przechwycić władzę.
A po co im władza, skoro nie mają programu ?
I jak widzimy antypis wpada w błedne koło.
Idzie po władzę dla samej władzy, a nie po to by realizować program ? No i tu pojawia się właśnie ukryty właściwy cel: władza jest dla mocodawcy z Berlina czy Brukseli.
Program wyborczy jest dla antypisu zbędny, bo program przedstawi Berlin za pośrednictwem Brukseli.
A ostateczne wyniki poznajemy po owocach. Jakie będą owoce, nietrudno przewidzieć korzystająć z osobistego doświadczenia i choćby kawałka teorii.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)