Chciałbym tu poruszyć kwestię, która jest zupełnie ignorowana. Otoż często przeciwnicy, a nawet wielu zwolenników PIS twierdzi, że propaganda PIS była zbyt toporna i negatywna. Jest to opinia wadliwa, motywowana ideologicznie a przede wszystkim ma wadę, którą ja krytykuję najbardziej - wadę wąskokontekstową.
Na marginesie, warto zwrócić uwagę, na przekłamanie jakie wiążę się z nadawaniem propagandzie negatywnego zabarwienia. Propagowanie opinii i wrtości jest przecież rzeczą nie tylko niennaganną, lecz wręcz wskazaną .
W sytuacji tak skonstruowanego, dodajmy: wadliwie skonstruowanego od zarania, bo przeważającego postkomunistycznego rynku medialnego, propaganda obozu konserwatywnego dysponująca ograniczonym dostępem do odbiorcy musiala być skonkretyzowana i powtarzalna, żeby choć część przekazu trafiła do rozbieganego odbiorcy, którego uwaga jest osłabiona. Ale to tylko część problemu.
Istota problemu leży gdzie indziej, tam gdzie jej nikt nie szuka.
Propaganda PIS, ograniczona do TVP musiała konfrontować się z umysłowością widzów przeżartą, inaczej tego się nie da określić, ciągłą, bezustanną i niezwykle agresywną i destruktywną propagandą kultury konsumpcjonistycznej wylewającej się z reklam i narracji pojawiających się w ogromnej ilości we wszystkich rodzajach mediów i urabiającej umysły poza ich świadomością, masakrującą ich wrażliwość i zdolność do racjonalnego myślenia. Marketing, serie reklam przerywanych jakimś filmem doprowadziły do ogłupienia ludzi, które ja określam jako zgłupienie rozsiane.
Dodajmy do tego postkomunistyczne formy świadomej propagandy sączonej latami po r. 1945, a potem w tzw. III RP, w postaci przemysłu pogardy i pedagogiki wstydu uprawianej na wielką skalę po r. 1989 i wtedy dopiero będziemy mieli pełny kontekst i skalę porównawczą.
Bez takiego podejścia nie da się zrozumieć postaw młodych ludzi, jakie ujawnia incydent opisany tu:
https://wpolityce.pl/media/676532-reporter-tv-republika-kontra-mlodzi-przeciwnicy-tvp-wideo
Żeby lepiej zrozumieć zjawisko, którego ofiarą padli młodzi ludzie, warto przywołąć sytuację z kampusów amerykańskich, opisaną w książce Jonathana Haidta i Grega Lukianoffa "Rozpieszczony umysł", wyjaśniającą przyczyny niechęci młodzieży do stawiania czoła kontrowersyjnym tematom.
Zwykle przechodzimy nad tym zjawiskiem do porządku dziennego i machamy ręką. A przecież jest to rzecz zdumiewająca, zdumiewjąca bardziej niż wieści o ufo. Oto młodzi ludzie przychodzą na zgromadzenie ze z góry przyjętą tezą, że są to ludzie zmanipulowani. Nie przyszło im do głowy, że skoro są dwie strony, to prawdopodobieństwo zmanipulowania dotyczy obu stron. A żeby ustalić, która strona jest faktycznie zmanipulowana, to nie wystarczy kierować się jakimś pojedyńczym wydarzeniem, trzeba rozpoznać pełną rzeczywistość, umieścić dane wydarzenie w pełnym kontekście, rozgryżć propagandę obu stron i zdecydować, która propaganda przedstawia obraz bliższy rzeczywistości.
Jest rzeczą oczywistą, że obóz konserwatywny a wraz z nim i PIS przez te wszystkie lata musiały zmagać się z huraganową nawałą kłamstwa.


Komentarze
Pokaż komentarze (23)