Dyskusja musi mieć podstawy, podstawy naukowo udowodnione, nie może być zbiorem emocjonalnych wykrzykników i dowolnych faktów wyrwanych z kontekstu.
Więc zacznę od podstaw, których nikt z państwa nie będzie w stanie podważyć.
Otóż neurobiolodzy analizujący umysłowe procesy decyzyjne cz,lowieka, dochodzą do wniosku, że nie istnieje biologiczny mechanizm wolnej woli, czyli mechanizm świadomego autonomicznego podejmowania decyzji oparty na racjonalnej analizie dostępnych opcji. Powtarzam: dotyczy ta teza wolnej woli, a nie biologicznej woli będącej wyrazem najrozmaitszych popędów, jak to się dzieje u wszystkich zwierząt.
I konstatując taki stan rzeczy neurobiolodzy mają zagwozdkę, jeśli chodzi o konsekwencje prawne tej tezy, bo cała cywilizacja Zachodu, w tym systemy prawne opierają się na uznaniu mechanizmu wolnej woli. A jeżeli brak mechanizmu wolnej woli to pod znakiem zapytania staje teza o osobistej odpowiedzialności każdej jednostki. A co więcej, podważona zostaje teza o miejscu indywidualizmu w cywilizacji Zachodu.
Tezę o braku wolnej woli ochoczo podchwycili politycy i macherzy z opcji liberlalno-lewicowej, twierdząc, że wolna wola, sumienie i wolność sumienia to iluzje, a więc oni nie muszą przejmować się w swojej działalności iluzorycznymi wartościami, w związku z czym uznają prawo do podejmowania arbitralnych decyzji wiodących do zamordyzmu za rzecz uzasadnioną i zgodną z ludzką naturą. No i to robią i podejmują kolejne kroki niszczące indywidualizm uzasadniając je faktami dokonanymi pokazującymi, że ludzie ze społeczeństw Zachodu wcale przeciwko brakowi wolności nie protestują.
Ale jest jedno duuuże ale. WIELKIE ALE.
Cała kultura Zachodu bazuje na uznaniu indywidualizmu - przecież nawet popkultura pełna jest nawoływań do samorealizacji, rozwijania własnej osobowości i absolutnego kultu jednostki. Nawet lewacka polityka tożsamości opiera się na takiej absolutnej wolności wyboru - nawet rzekomo można wybrać sobie dowolną płeć. No i co z tym fantem zrobić ?
Politycy mają ewidentny problem, jeżeli chcą zachowania Zachodu muszą uznać indywidualizm, bo jeżeli go odrzucą to przestaną być Zachodem, staną się Chinami. Wszyscy mają z teym problem, bo z uwagi na politpoprawność, w sferze opinii publicznej brak dyskusji ujawniającej ten dylemat. Brak też zdecydowanego wskazania skąd się indywidualizm wziął. Brak też debaty na temat tego, co o problemie mówi teoria ewolucji.
Teoria ewolucji zaś stawia tezę o społecznej naturze ludzkiej rozwijającej się w przestrzeni społecznej. Nie ma w niej miejsca na indywidualizm, co pokazuje rozwój cywilizacji chińskiej czyli najbardziej rozwiniętej cywilizacji tradycyjnej, gdzie jednostka w rozumieniu zachodnim nie występuje.
No to jakim cudem w cywilizacji Zachodu pojawił się indywidualizm ?
Na to pytanie ideolodzy dominującej ideologii lew-lib nie odpowiedzą, bo ujawnia ten niewygodny dylemat i obala ich dogmaty. Źródłem zachodniego indywidualizmu jest chrześcijaństwo z jego religijnym dogmatem o wolnej woli, na podstawie którego skonstruowany został nie biologiczny lecz kulturowy mechanizm wolnej woli i sumienia. I to jest odpowiedź na wątpliwości neurobiologów.
No, a teraz zaadaptujmy te tezy, tak jak to być powinno, do konkretnych warunków miejsca i czasu, bo taka jest rola teorii, że musi podlegać sprawdzianowi. Wszyscy wyraźnie widzimy że Tusk i jego ekipa wystepują przeciwko Kościołowi Katolickiemu i przeciwko wartościom związanym z ludzka wolną wolą i jej politycznymi konsekwencjami, takimi jak indywidualizm, wolność osobista, wolność sumienia i prawo. Chyba najbardziej spektakularnym dowodem na antyzachodni charakter tej ekipy był wyczyn ministra Bodnara, który najpierw nabroił, a teraz, po fakcie, szuka podstawy prawnej, która by ten wybryk uzasadniła. Czysty przykład antycywilizacyjnego zachowania.
Ci idioci nie walczą z PISem, oni dokonują zamachu na cywilizację Zachodu. Nie dajcie się zwieść kłamstwom wygłaszanym przed kamerami.Widać to jak na dłoni.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)