Po co są przepisy kodeksu drogowego ?
Czy można ich nie przestrzegać ?
Wydawało mi się, że są one po to żeby unikać stwarzania zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego. Nieprzestrzeganie przepisów niesie zagrożenie czy nie niesie ?
Zagrożenia ? Co to jest zagrożenie ? Czy zagrożenie jest krzywdą ? Czy zagrożenie to niebezpieczeństwo ?
Czy kierowca ma być karany dopiero jak spowoduje wypadek ze skutkiem w postaci śmierci lub uszczerbku na zdrowiu albo strat materialnych ?
Logicznie rzecz biorąc zagrożenie, a konkretnie, stwarzanie zagrożenia, jest przestępstwem, jako że,
raz, narusza pewność i zaufanie jednych uczestników ruchu do innych uczestników ruchu drogowego,
a dwa, stwarza okoliczności nie do przewidzenia jeśli chodzi o zachowania wszystkich uczestników ruchu,
i trzy, okoliczności te mogą doprowadzić do wypadku.
A tu, patrzcie, mamy inne podejście, które sugeruje, że pijany kierowca nie stanowi zagrożenia dla innych uczestników.
https://wpolityce.pl/kraj/677090-szokujace-uniewinnienie-roberta-n-ps-frog-jest-ostateczne
Te sądy są naprawdę porąbane.
Najbardziej mi się podobała w wyroku specyficzna logika argumentacji przedstawiona w tym fragmencie:
" pomimo brawurowej jazdy, poruszając się z dużą prędkością i powodując dezorganizację na drodze, oskarżony w krytycznym czasie panował nad swoim pojazdem"
Skąd ta wiedza sądu, że panował ?
No to drodzy państwo zanim wsiądziecie do swojego wehikułu, wychylcie kielicha za bezpieczeństwo jazdy. Bo czeka was drogowy totolotek.
Nie da się ukryć, że tak właśnie wygląda, zapowiadany przez analityków, efekt Tuska. Rozwodnikom radzę sprawdzić, czy ich wyroki rozwodowe zostały wydane przez sędziów czy neosędziów.



Komentarze
Pokaż komentarze (16)