W symbolicznym repertuarze ostatnich kilkudziesięciu lat pojawiły się w Polsce postaci symboliczne, takie jak człowiek z marmuru, a potem człowiek z żelaza. I tak powoli ten człowiek ewoluował, aż pojawił się na scenie człowiek z dykty, a wraz z nim dyktatura sprawowana przez dyktatora. Ale nie jest to jak widać z okoliczności dyktator, który dyktuje. To jest dyktator, któremu dyktują, a on posłusznie wykonuje, czyli jest to czysty dyktator z dykty wycięty.
Posłuszeństwo zobowiązuje, więc dyktator po dojściu do władzy w 2007 r. rozpoczął, czego dowodzą taśmy od Sowy, budowę państwa z dykty, przewaną w r. 2015, a teraz znowu podjętą na nowo.
Jaki los czeka państwo z dykty i jego dyktatora ?
W tym względzie mieliśmy już precedens w skali lokalnej, w Gdańsku.
Lokalnemu watażce, też budującemu lokalną wersję państwa z dykty w postaci Małej Sycylli, zwanej także republiką deweloperów, przydarzyła się katastrofa budowlana i państewko z dykty runęło mu na łeb grzebiąc go pod sobą na imprezie z serduchem. W związku z tym uwaga nie tylko na dyktę, lecz i na serducho, bo ono też w tym samym kontekście lubi się pojawiać, a z serduchem, jak wiadomo z kardiologii, trzeba ostrożnie, bo grozi zawałem.
Takie państwo z dykty, gdy pojawi się jakiś cyklon, łatwo się zawali, grzebiąc dyktatora.
A kto finansuje dyktatora ?
Proszę bardzo:
https://niezalezna.pl/polityka/rzad/kto-wycofal-reklamy-z-tv-republika-kontrolowany-przez-niemcow-bank-ktory-kredytowal-partie-tuska/508332
Weżmy jeszcze pod uwagę społeczne zaplecze, na czele którego stoi ten dyktator. Uniwersytet Warszawski przeprowadził badania zwolenników antypisu wskazując dość oględnie, że są to ludzie znacznie bardziej agresywni niż ludzie z obozu przeciwnego. Zwolennicy antypisu są tak agresywni z uwagi na stopień demoralizacji, jakiej ulegli.
Herr dyktator stoi więc na czele, nazwijmy ich tak: Zwolenników Złej Zmiany, bo ci, jak widać to na przykładzie wojsk Putina, mają dziwny sentyment do symbolu "Z", a wielką niechęć do reszty alfabetu jak IPN, CBA czy TVP. Oni po prostu porządnych, normalnych ludzi nie lubią.
Zaskoczył mnie więc Leszek Miller, który także wydawał się być zaskoczony osobą pani redaktor Holeckiej, którą prywatnie zna od lat i musiał się tym zaskoczeniem z nami podzielić. Mamy w przypadku LM do czynienia ze zderzeniem dwóch perspektyw i dysonansem poznawczym. Jedna perspektywa bazuje na sporej dawce zdrowego rozsądku, którą LM zawdzięcza swemu pochodzeniu społecznemu, a druga wynika z ideologicznej indoktrynacji co do przeciwników ideologicznych. Skutkiem tego zderzenia był dysonans i zdziwienie, iż pani Holecka jest porządną osobą, czego zdrowy rozsądek pana MIllera nie mógł zlekceważyć i musiał publicznie dać temu wyraz.
Teraz pan LM będzie miał zagwozdkę z tym dysonansem i będzie sobie stawiał pytanie, czy pani Holecka jest wyjątkiem czy regułą. To dopiero wyzwanie.
Jak zachowuje się antypis w nowej roli ? Poczytajmy:
https://www.salon24.pl/newsroom/1351049,poslanka-ko-z-najwyzsza-dieta-z-krs-najpierw-krytykowala-a-dzis-wyciaga-rece


Komentarze
Pokaż komentarze (6)