A oni się cieszą. Widać to nawet w necie.
Cieszą się, że wygrali wybory, zamiast schować się ze wstydu do dziury.
Cieszą się, że aż 12 mln straciło rozum i zagłosowało tak jak zagłosowało. Za likwidacją Rzeczypospolitej.
Cieszą się, że wygrali jak hunwejbini w trakcie rewolucji kulturalnej w Chinach albo polpotowcy w Kambodży.
Cieszyć się z takiego upadku Polski ?
Cieszyć się z takiej skali demoralizacji ?
Kto się może z czegoś takiego cieszyć, poza Moskwą i Berlinem ?
Kim czy czym są ludzie, którzy się z tego cieszą ?
Cieszą się, że żyją w świecie odwróconym do góry nogami ? Ale fajnie, odjazdowo.
Zobaczymy jak długo wytrzymają chodząc do góry nogami.
Z czego tak się cieszą ?
Z wojny się cieszą, z wojny z narodem ?
Cieszą się z konfliktu społecznego, który jest przecież oznaką choroby ?
Z choroby, wywołanej przez postkomunę, się cieszą ?
Nie wiedzą, skąd ta postkomunistyczna zaraza się wzięłą ?
Nie wiedzą, co jest źródłem korozji, korupcji i demoralizacji ?
I zdecydowali się, zamiast z tym walczyć, odmrozić uszy na złość mamie ?
Nieszczęśnicy, którzy się cieszą z własnego nieszczęścia.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)