Tajemnica ?
Nie ma tu żadnej tajemnicy.
Pamiętacie Marka Migalskiego, ornitologa, co pozazdroscił ptactwu i zapragnął latać ? Dawne czasy. Wszyscy śledziliśmy z zapartym tchem jego loty. Aż w końcu wylądował gdzieś w krzakach i przepadł, a słuch o nim zaginął.
Bodnar z kolei pozazdrościł MM i został kolejnym ornitologiem, co to pozazdrościł MM, który pozazdrościł ptactwu.
Najpierw bronił praw obywatelskich, a w końcu postanowił sam te prawa kształtować w duchu jak najbardziej lewackim, no i wio, poniosło go!
Widzimy wszyscy jak mu idzie. A że lewactwo nie ma pojecia o głębszych strukturach rzeczywistości społecznej, to efekty są takie jak widać.
Ale, rzecz ciekawa, pan Bodnar ma intrygującą zastępczynię, pnią Ejchart, tę która miała problemy z nazwiskiem. Zajmowała się ona kiedyś pasaniem owieczek, lecz zachęcona metamorfozą ornitologa w ptaka, postanowiła stanąć na czele watahy wilków jako samica alfa.
Te wilki są na czasie, wilcza mowa ciała jest widoczna, a manifestanci śpiewają o wilczych oczach Tuska: pokaż Tusku wilcze oczy.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)