Jest rzeczą niezwykle oczywistą, a jednocześnie sprytnie zamazaną, że człowiek Zachodu z natury jest istotą społeczną, a jednocześnie osobą indywidualną za sprawą chrześcijaństwa. Ta kombinacja jest wyjątkowa w skali świata.
I to jest fakt oczywisty, który macherom udało się sprytnie ukryć przysłowiowo, pod latarnią. Użyto do tego hasła "samorealizacji" z jego konsumpcjonistyczną otoczką, tak jakby tej samorealizacji wcześniej od setek lat nie było i jakby odbywała się ona w społecznej próżni.
Zasugerowano także, że na przeszkodzie samorealizacji stały do tej pory pewne mechanizmy społeczne, które miały jakoby charakter zniewalający, takie jak religia. A ludzie to łyknęli.
Po co to było macherom ?
Tak spreparowany człowiek wpada w problemy nie do rozwiązania, bo partykularyzm uniemożliwia mu skuteczne, naturalne współdziałanie z innymi służące obronie wolności przed zakusami macherów.
Najlepszym przykladem jak zmanipulować ludzi może być przykład ostatnich wyborów, samorządowych. Pomimo nauczki jaką powinny być fatalne wybory w październiku, nauka poszła w las. PIS wprawdzie wygrał, ale elektoraty pozostałych opcji pokazały, że niczego się nie nauczyły. Jak do tego doszło ?
Nauka odbywa się poprzez społeczne, publiczne debaty na ważne tematy. Taka dyskusja jest celowo uniemozliwiana w systemie opanowanym przez establishment liberalny, więc wyniki tych ostatnich wyborów świadczą o powszechnym niezrozumieniu przez Polaków pewnych faktów.
Najbardziej zaskakującym błędem poznawczym lub też manipulacją jest ignorowanie cudu gospodarczego, którego narastające przejawy mogliśmy obserwować w trakcie dwóch kadencji rządów PIS, dzięki czemu Polska została zaliczona do najwyższej światowej ligi państw wysoko rozwiniętych.
Drugim nieco starszym błędem było ignorowanie wcześniejszego cudu społecznego, jakim była Solidarność, której spektakularna w skali świata działalność przesądziła o bezkrwawym upadku systemu sowieckiego. Ten ruch był wyraźnym pokazaniem jaka siła drzemie w zbiorowym działaniu, więc liberałowie i postkomuniści starali się ten niewygodny dla nich fakt zamazać. Ostatnie zaś miesiące po przejęciu władzy okazały się okresem powrotu i mobilizacji wielu weteranów Solidarności, czego efektem były olbrzymie antykomunistyczne manifestacje w Warszawie.
No i dodam coś z ostatniej chwili w temacie:
https://www.salon24.pl/u/ojciec1500/1379235,dziesiecioletnia-tradycja-po-psl-straszenie-wojna-z-rosja-wywolana-przez-pis


Komentarze
Pokaż komentarze (7)