Komunizmu nie było,
liberalizmu nie ma,
lądowania na Księżycu nie było,
covidu nie było.
a Trump sam na siebie się zamachnął.
Smoleńska też nie było, a 96 osób przeniosło się z Tupolewa do innego wymiaru.
To wszystko były ustawki wykonane, przez tych, co to, no , wiecie, za wszystkim stoją.
Według niektórych, obdarzonych darem wizjonerstwa salonowiczów, to wszystko były maskirowki, ustawki, wykonane, co najciekawsze, przez tych, którym nic innego nigdy nie wychodzi. Więc jeżeli są tak wszechpotężni, to dlaczego tylko to jedno im wychodzi ? To wyraźnie koliduje z teorią prawdopodobieństwa.
Więc ustalmy co im wychodzi najlepiej. Psucie i oszustwo im wychodzi.
No to wróćmy do teorii prawdopodobieństwa i zadajmy pytanie, dlaczego, skoro coś im wychodzi najlepiej, to dlaczego nie wychodzi im co innego - budowanie, tworzenie. Dlaczego się specjalizują, oni, tacy wszechpotęźni, tylko w psuciu ? Jakieś złośliwe wszechpotężne skrzaty ?
Słyszeliście o jakichś wspaniałych projektach zrealizowanych przez tajemnicze siły ? Bo ja nie słyszałem, pewnie dlatego, że tego rodzaju wiedza dostępna jest tylko umysłom wyjątkowym, wizjonerskim, a nie zwykłym śmiertelnikom. Tylko oni, podobni do Ericha von Daenikena, są w stanie wpaść na trop tak tajemniczych poczynań.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)