Gdy oglądam programy w TVR, bawią i irytują mnie jednocześnie próby tłumaczenie politykom koalicji i jej zwolennikom jak powinna wyglądać prawdziwa polityka.
Do prowadzenia realnej polityki trzeba mieć kompetencje. Trzeba znać rzeczywistość na jej wielu poziomach i mieć inteligencję i wiedzę by po tych poziomach płynnie się poruszać. Po prostu trzeba dysponować mapami rzeczywistości w umyśle.
Ale, na litość Boską, przestańmy wymagać od tuskoidów takich kompetencji.
To nie te umysły. Nie można oczekiwać od krowy, że nagle zacznie skakać przez przeszkody. Oni mają w głowach jakieś stare klisze z mętnym wyobrażeniem świata i ograniczone horyzonty.
Popatrzmy na dynamikę rozwoju gospodarczego. Świat wspólczesny to świat, w którym Chiny narzucają model gospodarczy. W tym modelu państwo dysponujące ogromnym aparatem analitycznym analizuje aktualną rzeczywistość i eksperymentuje z wariantami, które mogą stanowić zapowiedź przyszlości. I zapewnia bezpieczne ścieżki finansowe i przyjazne środowisko dla firm i dla ludzi z wyobraźnią, którzy wykazują potencjał przyszlościowy.
PISowi udawało się stosować ten model w Polsce, ale zmiana władzy temu modelowi zagraża i już zaczęła się ucieczka firm z Polski. Potencjał państwa trzeba zwiększać i robią tak nie tylko Chiny, lecz tak twierdzą też Acemoglu i Robinson analizując kwestie wolności, bo potencjał państwa wspólpracującego ze społeczeństwem otwiera mozliwości dla jednostek.
Redukcja potencjału państwa, ignorująca wymogi nowego XXI-wiecznego modelu, zamyka drogę rozwoju możliwości jednostkom, których nie stać na wyścig z firmami chińskimi czy koreańskimi. A Tuskoidy zamiast wchodzić na rynek koreański czy chiński, ograniczają inwestycje, które kontakt z azjatyckimi tygrysami pozwoliłby utrzymać.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)