Na pierwszy rzut oka pytanie może się wydać prowokacyjne. Ale jeśli odwołamy się do kluczowych tez o umyśle, okazuje się, że nie ma nawet potrzeby przeprowadzania badań, bo kwestia jest ewidentna.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę koncepcję struktury umysły ludzkiego, to wiemy, że sklada się on ze sprzężnych ze sobą komponentów: poznawczego, emocjonalno-uczucowego i wolicjonalnego. Stan każdego z tych komponetów wskazuje na stan pozostałych.
Jeżeli przyjrzymy się komponentowi poznawczemu zwolennika Tuska i weźmiemy pod uwagę wyborcze obietnice, niespełnienie tych obietnic oraz stosunek do innych opcji, to okaże się, że komponent poznawczy tu nie działa - fakt niespełnienia obietnic w najmniejszym stopniu nie zmienia nastawienia umysłu.
Zbadajmy kolejny komponent, żeby sprawdzić skąd to się bierze. Okazuje się, że umysł takiego czlowieka pełen jest nienawiści do przeciwników politycznych i całkowicie emocjonalnie związany z taką nienawistną polityką, no i wola takiego czlowieka natawiona jest w efekcie na unicestwienie przeciwnika. O żadnych kompromisach mowy być nie może.
Wolna wola musi być naprawdę wolna, a w tym przypadku mamy do czynienia z gołą wolą, ślepą poznawczo i emocjonalnie uzaleznioną. Miejsca na wolność tu brak, więc wniosek jest jednoznaczny - wolna wola tu nie występuje.
Teza ta zgodna jest z moją koncepcją rozpadu umysłu jako skutku rozpadu systemu liberalnego. Rozpadła się struktura umysłu z jego komponentami i te mechanizmy przestały działać, w tym mechanizm wolicjonalny.
Moją tezę o kształcie umysłowości zwolenników antypisu potwierdzają badania profilu mentalnego Polaków przeprowadzone przez IP UW i IP PAN. Ludzie nastawieni wrogo do osób z innej opcji i znacznie bardziej agresywni, a zatem ignorujący ich wolną wolę mają sami niewiele wspólnego z wolną wolą. Tu zresztą nie potrzeba nawet badań naukowych, bo ulica i media prezentują stan umysłów tej grupy ludzi.



Komentarze
Pokaż komentarze (24)