Zastanawia mnie ta często objawiana w s24 niechęć do badań naukowych. Tłumaczę ją sobie kompleksami związanymi z nauką szkolną i upodobaniem do wygodnej, systemowej wręcz ignorancji. No bo po co kmiotom wiedza.
Ale przecież każdy jakąś wiedzę posiadać musi, żeby jakos sobie dawać radę w zyciu. Wiele osób posiada jakąś ograniczoną wiedzę zawodową, którą zdobyli w szkole. Wszyscy korzystają z osiągnięć technologii stworzonych dzięki badanim naukowym. Mamy więc tu do czynienia z postawą absurdalną.
Skąd więc swoja wiedzę czerpiecie ? Może z objawień ?
Wiedza szkolna zdobyta przed iluś tam laty jest zdezaktualizowana, a wiedza zawodowa jest ograniczona. Trzeba więc przjąć, że większa część wiedzy lub pseudowiedzy jaką dysponuje przeciętna jednostka bierze się z mediów. A co do wiarygodności mediów, to chyba wszyscy zdają sobie sprawę, a tym bardziej dotyczy to wiedzy z takiego żródła czerpanej.
W efekcie coraz częściej można spotkać w s24 rozmaitych płaskoziemców, którzy wydają się czerpać wiedzę ze źródeł ezoterycznych lub alternatywnych.
W ostatnich dniach rozbawił mnie przypadek pewnego prawnika z Uniwersytetu Gdańskiego, niejakiego Zajadło, chyba dotkniętego syndromem Gazety Wyborczej, który oświadczył, że choć nie jest w stanie prawnie uzasadnić postępowanie Tuska, to jednak "czuje" wyraźnie, że Tusk ma rację. "Czuje", czyli facet o mentalności pani Karoliny. Takie oni mają źródła wiedzy.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)