Jonathan Swift, brytyjski pisarz żyjący w drugiej polowie XVII i pierwszej XVIII, był autorem m.in. satyrycznej powieści fantasy "Podróże Guliwera", w której obśmiewał wspólczesne mu obyczaje. Gdyby żył obecnie w Polsce miałby wspaniałe pole do popisu. Brakuje nam takich talentów.
Tematy, którymi żyją obecnie media dałyby mu mnóstwo okazji do satyrycznej refleksji. Wystarczyłoby mu tylko zerknąć do salonu24 by znależć tematy do satyry.
System liberalny/konsumpcjonistyczny, który rządzi treściami medialnymi, prowokuje użytkowników do zajmowania się durnotami. Jedni zajmują się pańcią, która publikuje swoje zboczone dywagacje na temat powszechnie lubianej powieści dla dzieci, a inni trzema pajacami z antypisu, którzy mieliby ochotę zawalczyć o prezydenturę. Zajmują się idiotką i pajacami. Pajac na prezydenta ! Czy to nie brzmi dumnie ?
A jury na festiwalu w Gdyni daje Złote Lwy Holland za paszkwil "Zielona Granica". Ja bym dał coś bardziej adekwatnego np. Śmierdzące Szczury. To trzeba mieć zrytą korę mózgową.
Ale na tym nie koniec świrowania, bo oto lewactwo pozywa PAD za krytyczną wypowiedź o "Zielonej Granicy".


Komentarze
Pokaż komentarze (12)