Unia Europejska weszła na nowy poziom.
Była unia bez granic, teraz mamy Zakłamanie Bez Granic.
Wystarczy posłuchać:
https://www.youtube.com/watch?v=zPg45JmleQY&list=PL-pfVXx0PQqdvCl-jyD71J3fDZ371kelw&index=2
Unia Europejska obszar zakłamania poszerza o rozmaite formy cenzury.
Może to być ustawodawstwo walczące z mową nienawiści, albo usiłujące kontrolować internet. Ale pojawiły się nowe formy cenzury korzystające z nowych technologii medialnych. Pojawiają się wrzutki z informacjami mającymi przykryć inne, niewygodne informacje - np. umowa z Mercosur została przykryta pożyczką der Saafe, a prezydencki projekt zostaje schowany do zamrażarki, żeby uniemożliwić publiczną dyskusję na temat i zastąpić ją ad hoc wrzuconym motywem polexitu. A podejrzenia o związki Czarzastego z Rosją uległy marginalizacji, przykryte wyzywającą arogancją wobec Prezydenta.
Pojawiła się informacja o kolejnym przewale Tuska - 90% środków z KPO poszło na łatanie dziur w finansach publicznych.
Efekt jest zatrważający, a można mniemać, że jest zaplanowany. Publiczność obserwująca takie zjawiska przyzwyczaja się, bo przecież nie ma wpływu, i obojętnieje, a taka obojętność i zniechęcenie staje się zabójcza dla polityki i państwa. Unijnym liberałom wydaje się, że w ten sposób narzucą społeczeństwom swój model cywilizacji, ale zapominają, że z akwarium można zrobić zupę, ale z zupy nie da się zrobić akwarium.
Zadziwia w stosunku ludzi do Unii wiara w mit środków unijnych, które w rzeczywistości stanowiły margines w porównaniu z polskim potencjałem.


Komentarze
Pokaż komentarze