Zamiast politycznych, werbalnych pyskówek na temat wysławiania banderowców i UPA przez Zełeńskiego, czy sięgnięto po argumenty z dziedziny kultury i sztuki i czy zainicjowano publiczne, darmowe pokazy w największych miastach Polski filmu ,,Wołyń"" ? Są gdzieś pokazy ?
A skoro o kulturze i sztuce mowa, to czy nie warto porozmawiać publicznie o kulturze wojny ? Inna jest kultura wojny na Zachodzie, inna w ,,ruskim mirze", czego doświadczają codziennie mieszkańcy Ukrainy, a trzeba dodać, że rzeź wołyńska w obrębie tej wschodniej kultury właśnie się mieści. I tu by się przydała konferencja dla ambasadorow wyjaśniająca polskie stanowisko w tej kwestii, zorganizowana przez Prezydenta.



Komentarze
Pokaż komentarze (15)