Pani minister Rachida Dati jest oczywiście pełnoletnia. Jej sprawa jest zatem nieco odmienna od sprawy córki pani Palin.
Jednak mimo wszystko można sobie wyobrazić, jaką awanturę taka ministerialna panieńska ciąża – i to w rządzie prawicowym – wywołałaby w USA. Wciąż narzuca się porównanie z panią Palin. Według relacji korespondentki jednej z francuskich stacji telewizyjnych, podczas konwencji Republikanów delegaci zadawali wczoraj owej pani Palin pytania, by stwierdzić, czy nadaje się na kandydatkę. I zapytali między innymi, czy przyszła kandydatka widziała już kiedyś film pornograficzny.
To już nie dwa kontynenty, ale dwie różne planety.
A wracając do Rachidy Dati, jest to pierwsza we Francji osoba na stanowisku ministra, wywodząca się z imigracji (urodziła się we Francji,a jej rodzice pochodzili z Algierii i z Maroka). Nie jest to pierwsza francuska pani minister w ciąży, ale pierwsza, która nie pozostaje w stałym związku z ojcem dziecka.
Ta ciąża, a również wcześniejsze losy Rachidy Dati, są ciekawym przyczynkiem do prześledzenia procesów zachodzących wśród francuskich imigrantów. Pochodzi ona z tradycyjnej arabskiej rodziny. Ma jedenaścioro braci i sióstr. Kilkanaście lat temu rodzina wymogła na niej ślub z mężczyzną, z którym – jak sama potem powiedziała – nie miała nic wspólnego. Stopniowo Rachida uniezależniła się od rodziny i udało jej się unieważnić przed sądem ten ślub.
No a teraz proszę, minister, bez męża, i do tego w ciąży!




Komentarze
Pokaż komentarze (21)