23 obserwujących
1224 notki
899k odsłon
  1763   7

Zbuntowanych nastolatków opozycja

Reżim Łukaszenki próbuje stworzyć ze swojego państwa hub dla imigrantów którzy mają nielegalnie przekraczać naszą bądź państw bałtyckich granice. Wynikiem tych planów jest koczowisko imigrantów przy granicy z Polską na wysokości Usnarza Górnego. Imigranci którzy na teren Białorusi przylatują samolotami, a potem są eskortowani do granicy z Polska przez służby reżimu. Wie o tym każdy myślący człowiek. 

Pojawienie się koczowiska parę metrów od granicy zmusiło do reakcji władze Polski i jej służby. Co oczywiste w tej sytuacji uszczelniono granice, wzmocniono liczbę pilnujących granicy. Koczowisko to niestety zmusiło opozycję do reakcji...Rozpoczął się więc festiwal który poseł opozycji jest bardziej przeciw działaniom rządu. Na festiwalu wystąpili do tej pory Szczerba, Joński, Jachira, Stanecka-Morawska, Sterczewski. Dołączyli do nich również Lempart, ksiądz. Lemański, Strajk Kobiet. Każdy ich występ miał dwa cele po pierwsze chęć dokarmienia przebywających na koczowisku czyli nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią oraz nielegalnego wpuszczenia imigrantów do Polski przez zielona granicę. Mamy tu więc do czynienia z próbą nakłonienia służb granicznych do złamania prawa i wsparcia NIELEGALNEJ IMIGRACJI. Oczywiście są to działania pozorowane ponieważ politycy ci dobrze wiedzą że działania rządu są w tej sprawie właściwe. Zresztą ich wódz Donald nie lepszy nie chce mieć stanowiska tożsamego z działaniami rządu, nie chce być przeciw  Komisji Europejskiej więc zamiast ogłosić swe stanowisko na konferencji nagrał filmik do internetu...żeby pytań uniknąć.. taki "mem stanu".

Ktoś zapyta po co w takim razie ten festiwal?

Po pierwsze przymus i chęć odróżnienia się od rządzących. Wiedzą że wzrost nastrojów anty imigranckich jest korzystny dla prawicy. Drugi powód jest prozaiczny opozycja zachowuje się w tej sprawie jak typowy zbuntowany nastolatek z dobrego domu. To taki bunt w stylu zapalenia ukradkiem trawki za pieniądze rodziców albo wagary z ostatniej lekcji w piątek. Bunt polegający na walce z systemem przez chodzenia na koncerty punkowe lub weganizm oczywiście za pieniądze rodziców. Opozycja buntuje się w ten sam sposób. Jej bunt jest wart tyle samo. Dobrze wiedzą że starzy-w tym wypadku rządzący jakby co to uratują du.ę. Złapią przed granicą, pozwolą się pożalić w mediach i tyle...

Dziecinada.  

     

Lubię to! Skomentuj39 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka