Jaser Arafat, najpierw wieloletni przywódca OWP, a w latach 1994-2004 prezydent Autonomii Palestyńskiej, zmarł w listopadzie 2004 r. po długiej chorobie we francuskim szpitalu wojskowym w Clamart. Pochowano go w mauzoleum w Ramallah na Zachodnim Brzegu Jordanu. Już wtedy spekulowano, że podano mu truciznę. Przyczyna śmierci pozostała niewyjaśniona.Zatrucia radioaktywną substancją nie brano wówczas pod uwagę. 2808-2012 gazeta.pl
Jak widać we Francji, Palestynie nikt nie widzi nic dziwnego w szukaniu przyczyn śmierci prezydenta. Co więcej obecny prezydent Autonomii wyraził zgodę na ekshumację. Nie słychać by nazwał wdowę po Arafacie "żerujacą na śmierci", jego przyjaciel nie mówi jej, iż widział jej męża na peronie. Nikt też nie pyta "po co ktoś miałby robić zamach"...Mamy tu najnormalniejsze w świecie zachowania, dociekanie prawdziwych przyczyn śmierci, chęć zbadania wszystkich wątków, dążenie do prawdy. Nikt nie mówi iż badanie zamachu jest wypowiedzeniem wojny. Najważniejsze jest poznanie prawdy. Tu dochodzimy do drugiego wątku tej sprawy.
By mieć jakiekolwiek szanse na poznanie prawdy konieczne jest zdanie o materiały z miejsca zdarzenia, wszystko co może być dowodem lub może być pomocne w poznaniu przyczyn. W sprawie Arafata są to ubrania noszone przed śmiercią. W sprawie nam bliższej, wrak samolotu oraz ubrania ofiar....
Choć, u nas z tym zbieraniem, przechowywaniem dowodów jest różnie, wrak jest rozbijany, myty. Rzeczy ofiar "spalają się". Jeden ze świadków który przyznał, że palił rzeczy Merty wskazał miejsce, w którym nie było żadnych oznak, aby cokolwiek było tam palone. Drugi świadek, który mógłby je potwierdzić, nie żyje.21-06-2012 wiadomości.pl
Wmawia nam się iż już poznaliśmy prawdę, te same media inforumja jednak że w sprawie śmierci Arafata-zatrucia substancją radioaktrywną nikt nie badał wówczas. Przyjmując nasze standardy, dziś Francuzi nie mieliby co badać. Po pierwsze prawdę już poznali, po drugie ubranie by spłonęło w MSZ-cie.....
Z każdym rokiem widać jak odchodzimy od cywilizowanych państw, zbliżamy się do poziomu bantustanu....




Komentarze
Pokaż komentarze (11)