0 obserwujących
19 notek
4156 odsłon
692 odsłony

„Cudze problemy”.

Wykop Skomentuj27

          Ostatnio w moje ręce trafiła książka Kingi Dunin, Marka Czyżewskiego i Andrzeja Piotrowskiego - „Cudze problemy, czyli o tym co ważne i nieważne”. Rewelacyjna pozycja, którą polecam każdemu politykowi czy społecznikowi, skłoniła mnie do poważnej refleksji. Zarówno nad przytoczonymi tutaj „cudzymi problemami”, jak i stanem Polski – bo odpowiedzmy sobie wspólnie dzisiaj jaka jest dzisiaj ta nasza Polska?

           Konkluzja po mojej stronie nie była przyjemna, ale za to pouczająca. Polska jest dzisiaj krajem podzielonym. Właściwie to nawet należałoby tutaj użyć określenia – rozdartym. Jesteśmy krajem podzielonym, gdzie tytułowe „cudze problemy” są „cudze”, ponieważ jest ich zarówno tyle, że nikt nie chce się nimi zająć, jak i jednocześnie każda dotknięta, zmarginalizowana grupa – jest dotknięta jedynie swoim problemem i na nim się skupia. Polska stała się krajem grup, gdzie każdy boryka się ze swoimi problemami. I te problemy nie znikają – nawet pomimo tego, że rząd obwieszcza swoje nieustanne sukcesy. Nadal borykamy się z nieustającym wykluczeniem różnorakich grup społecznych – wykluczeniem osób ubogich, starszych, osamotnionych dzieci, czy tych, których nie stać na „własny kąt”. Nie sposób nie wspomnieć o olbrzymim problemie rasizmu i antysemityzmu, jaki nadal na naszym narodzie ciąży, a dodatkowo – jest przez tą władzę traktowany jakby nie istniał i jednocześnie – o zgrozo – potęgowany.

Niestety, ale po niemal 30 latach od napisania owej pozycji – nadal mamy problemy:

- Z biedą ;

- Z wykluczeniem ;

- Z dyskryminacją społeczną ;

- Z opuszczoną służbą zdrowia ;

- Z tematem antysemityzmu ;

- Z tematem biedy wśród dzieci ;

- Z marginalizowaniem pozycji Polski na arenie międzynarodowej ;

- Z rasizmem ;

- Z antysemityzmem ;

- Z faszyzmem ;

- Z wykluczeniem kulturowym ;

- Z własną energetyką ;

- Z brakiem mieszkań ;

- Z przerośniętą administracją państwową ;

     

         Po tylu latach - nie zmieniło się literalnie NIC. Mało tego – mam nieodparte wrażenie, że problemy nie tyle wracają, co powróciły ze zdwojoną siłą. I to jest właśnie zasługa tego rządu i tej administracji. Nie jakieś wymyślone sukcesy, tylko właśnie ten stan rzeczy – „powrót do przeszłości” w najgorszym wydaniu. I myślę, że rolą nowoczesnej lewicy jest ten stan rzeczy odwrócić. I można to zrobić. Razem.

Post scriptum: 

Ten kraj wyglądałby dzisiaj inaczej, gdyby biznes w Polsce zdał sobie sprawę, że może wpływać również na to jak on wygląda. Społecznie. A może. Trzeba tylko chcieć. Ale to już jest opowieść na zupełnie inny artykuł.


Wykop Skomentuj27
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo